Analizy

Które branże królują na światowych parkietach

W ciągu kilku miesięcy inwestorzy zmienili swoje nastawienie do spółek z tradycyjnych gałęzi gospodarki. Efektem jest znaczny wzrost notowań firm naftowych i banków. Technologia zarówno w USA, jak i Europie pozostaje w tyle.

Amerykańskie spółki naftowe od początku roku dały zarobić najwięcej. Motorem napędowym jest drożejąca ropa oraz szybkie tempo szczepień w USA, które daje nadzieję na szybkie otwarcie gospodarki, co odbuduje popyt na ropę.

Foto: Bloomberg

Okres wychodzenia z pandemii wywołuje niemałe przetasowania kapitału na globalnych rynkach. Tradycyjne branże, które w ubiegłym roku były na minusie, obecnie przodują pod względem stóp zwrotu. Jakie sektory na giełdach w UE i USA radzą sobie najlepiej?

Akcje cykliczne

Perspektywa powrotu do normalności dzięki szczepieniom prowadzonym na całym świecie sprawia, że kapitał na giełdzie zaczął płynąć do akcji spółek cyklicznych. Firmy te podążają za śladem cykli gospodarczych, bowiem ich biznes w czasach dobrej koniunktury radzi sobie o wiele lepiej. Odwrotnie jest w czasach recesji, dlatego w ubiegłym roku mocno traciły walory spółek naftowych, banków, koncernów motoryzacyjnych czy linii lotniczych i biur turystycznych.

– Rok 2020 zdominowany był przez Covid-19 i zachowanie bezpieczeństwa – zdrowotnego oraz rynkowego. W 2021 r. ludzie podejmują ryzyko. W rezultacie dobrze radzą sobie akcje spółek cyklicznych, które są napędzane wysokim wskaźnikiem beta. Strategia defensywna wypadła dobrze w 2020 r., a inwestorzy szukają teraz kolejnych ścieżek wzrostu. W związku z tym nastąpiła zmiana z defensywnych na cykliczne – wyjaśnia G Chokkalingam, założyciel i dyrektor ds. inwestycji w Equinomics Research.

Foto: GG Parkiet

Tę tezę podziela również bank inwestycyjny Goldman Sachs. – Procykliczne aktywa osiągają lepsze wyniki, wsparte silnym wzrostem globalnym i ogólnie gołębią polityką banków centralnych – twierdzi Alessio Rizzi, analityk z tej instytucji.

Największymi beneficjentami rotacji kapitału do spółek cyklicznych w USA są firmy naftowe. Indeks S&P 500 Energy od początku stycznia wzrósł o 40 proc., co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich branż. Wpływa na to rosnąca cena ropy naftowej – inwestorzy liczą, że szczepienia pozwolą na zniesienie obostrzeń, co poskutkuje ogromnym wzrostem popytu na ropę. Notowania ropy wzrosły od początku roku o 30 proc. W efekcie perspektywy wyników spółek naftowych mocno się poprawiły.

Według Paula Sankeya, analityka z Sankey Research, w przypadku niektórych firm każdy 1 USD wzrostu cen ropy może skutkować wzrostem zysku nawet o ponad 10 proc.

Indeks S&P 500 Energy napędzany jest przez największe spółki, takie jak Exxon Mobil czy Chevron. Akcje tej pierwszej zdrożały od stycznia już o ponad 50 proc. Dodatkową zachętą jest fakt, że spółka dzieli się zyskiem z akcjonariuszami mimo ogromnej straty w ubiegłym roku, a jej zarząd zapowiedział, że nadal będzie wypłacała sowitą dywidendę.

Obecnie 16 analityków rekomenduje kupno akcji Exxona, przy czym żaden nie zaleca sprzedaży.

Z kolei Chevron zdrożał od stycznia o około 30 proc. Spółką zainteresował się sam Warren Buffett – już w ubiegłym roku kupił pakiet akcji o wartości 4,1 mld USD, który obecnie wart jest 5,3 mld USD.

Banki i przemysł

Na otwarciu gospodarki i powrocie do normalności skorzysta również branża finansowa. Banki z Wall Street już od kilku miesięcy drożeją z tego powodu. S&P 500 Financials zyskał 16,5 proc.

Mimo kryzysu niektóre banki z Wall Street mają za sobą imponującą końcówkę roku. Pomogła duża zmienność na rynku finansowym oraz boom pierwszych ofert publicznych, dzięki czemu wiele instytucji poprawiło wyniki. JP Morgan Chase odnotował w IV kwartale rekordowy zysk w wysokości 12,1 mld USD, a Goldman Sachs osiągnął w tym okresie zysk w wysokości 4,5 mld USD, o 135 proc. większy niż rok wcześniej. Papiery JP Morgana zdrożały od stycznia o 22 proc., a Goldmana o 30 proc. Ponadto zdecydowana większość analityków rekomenduje kupno akcji obu instytucji.

Specjaliści wskazują, że o poprawie sytuacji w sektorze bankowym świadczy również fakt, iż spółki chcą wynagradzać akcjonariuszy. Większość dużych banków zaczęła ogłaszać programy skupu akcji, gdy Rezerwa Federalna zniosła zakaz przeprowadzania buy backów, który został wprowadzony w celu ochrony kapitałów sektora.

Wyraźnie lepsze od pozostałych są również spółki przemysłowe. Reprezentujący je S&P 500 Industrials wzrósł w tym roku już o ponad 7 proc. Konglomerat przemysłowy General Electric zyskał w notowaniach 23 proc., a producent maszyn i urządzeń m.in. dla rolnictwa Deere & Company aż 34 proc. W skład indeksu wchodzą również m.in. linie lotnicze, których notowania poprawiły się od stycznia dwucyfrowo. Analitycy są optymistyczni wobec spółek przemysłowych, m.in. ze względu na pakiet stymulacyjny, który będzie wspierał amerykańską gospodarkę.

Europejscy czempioni

Na Starym Kontynencie najlepiej w tym roku radzą sobie banki. Sektor był w ubiegłym roku jednym z najmocniej przecenionych. Wyniki europejskich banków w 2020 r. były znacznie gorsze niż konkurentów z Wall Street. Jednak obecnie to banki przodują w stopach zwrotu, bo inwestorzy z optymizmem patrzą w przyszłość gospodarek.

Od stycznia indeks Stoxx Europe 600 Banks zyskał ponad 19 proc. Największy udział w indeksie ma brytyjski HSBC, którego wzrost notowań jest niemal identyczny jak benchmarku. Mimo że HSBC jest największym bankiem w Europie pod względem aktywów, większość swoich przychodów generuje w Azji. Jeszcze przed pandemią instytucja zapowiedziała, że zwolni 35 tys. pracowników, głównie w Europie i USA. W zaktualizowanej niedawno strategii potwierdzono, że bank skoncentruje się jeszcze mocniej na Azji.

O kilkanaście procent zdrożały także walory francuskiego BNP Paribas, hiszpańskiego Banco Santander i niemieckiego Deutsche Banku. Jeszcze lepiej poradził sobie holenderski ING, którego papiery podrożały o 35 proc.

Mimo że UE jest daleko w tyle pod względem szczepień w porównaniu z USA, inwestorzy już dyskontują otwarcie granic i możliwość podróżowania. W efekcie jednym z najlepszych indeksów sektorowych jest Stoxx Europe 600 Travel & Leisure. Jego notowania wzrosły od stycznia o 15 proc. W indeksie znajduje się jednak kilku przedstawicieli branży bukmacherskiej, którzy przyczynili się do wypracowania takiej stopy zwrotu.

Przykładem bardziej tradycyjnej spółki z tego sektora jest Lufthansa. Akcje tych największych niemieckich linii lotniczych zdrożały o 14 proc., jednak nie odrobiły jeszcze strat z ubiegłego roku. W 2020 r. przychody spółki wyniosły 13,5 mld euro, o 63 proc. mniej niż w 2019 r. Przewoźnik przewiduje jednak, że tego lata popyt wyraźnie odbije. Dobrą informacją jest nadal rosnący popyt na przewozy cargo. Z kolei akcje Ryanaira zdrożały od stycznia zaledwie o 1 proc.

Poprawiają się również perspektywy dla sektora motoryzacyjnego, co jest optymistycznym prognostykiem dla całej europejskiej gospodarki. Obroty sektora motoryzacyjnego stanowią bowiem 7 proc. całkowitego PKB UE. Stoxx 600 Europe Automobiles & Parts wzrósł od stycznia o 15 proc. Motorem napędowym indeksu jest sektor niemiecki. Spółki takie jak Daimler czy Volkswagen zdrożały odpowiednio o 24 proc. i 29 proc.

„Europa będzie najlepiej prosperującym rynkiem (motoryzacyjnym – red.) w 2021 r., a prognozowany wzrost sprzedaży pojazdów wyniesie 10,8 proc." – pisali na początku roku analitycy z Fitch Solutions.

Technologia w cieniu

Zarówno w USA, jak i w Europie inwestorzy odwracają się natomiast od sektora technologicznego. Spółki te wypracowały w ubiegłym roku najwyższe stopy zwrotu, gdyż pandemia napędziła biznes wspierający pracę zdalną czy rozrywkę online.

Na Wall Street indeks S&P 500 Information Technology od początku roku przyniósł ujemną stopę zwrotu. Na Starym Kontynencie spółki te radzą sobie nieco lepiej i indeks Stoxx Europe 600 Technology zyskał 7 proc.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.