Źródłem przeceny dolara były weekendowe wypowiedzi prezesa Rezerwy Federalnej. Jerome Powell poinformował, że otrzymał wezwanie do zeznań w śledztwie karnym, uznając to za atak administracji Trumpa na niezależność Fedu. Jest to kolejna odsłona nacisków prezydenta USA na Fed. W ocenie Trumpa stopy procentowe w USA są na zbyt wysokim poziomie, co jest głównym powodem krytyki. Kierunek dalszych zmian na rynku dolara uzależniony będzie od następnych kroków wymierzonych w prezesa FOMC. W przypadku gdyby administracja Trumpa sugerowała chęć szybszej wymiany szefa Fedu niż maj (oficjalny koniec kadencji Powella), presja na amerykańską walutę miałaby swój silniejszy wymiar. W przeciwnym razie punktem uwagi będą dane, które są raczej korzystne dla dolara.

Na krajowym rynku walutowym trwa stabilizacja kursu EUR/PLN wokół poziomu 4,21. W tym tygodniu przedmiotem uwagi inwestorów będzie wynik posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. O ile w grudniu usłyszeliśmy o przejściu Rady w krótką fazę wait-and-see, to pozytywna niespodzianka w odczycie inflacji za ubiegły miesiąc sprawiła, że środowa decyzja RPP nie jest już tak jednoznaczna. RPP lubi zaskakiwać, a cięciu kosztu pieniądza przypisujemy 35 proc. prawdopodobieństwa. Uważamy, iż utrzymanie stóp procentowych wraz z kontynuacją wzrostów EUR/USD w tym tygodniu byłoby sygnałem dla umocnienia złotego w ograniczonym zakresie (atak na 4,20).