Ubezpieczenie auta drożeje wolno, ale niedługo może się to zmienić

Ceny polis OC wciąż są na niskim poziomie, choć koszty likwidacji szkód wyraźnie wzrosły w wyniku inflacji.

Publikacja: 23.06.2023 12:10

Wiele wskazuje więc na to, że towarzystwa ubezpieczeniowe zaczną podnosić składki za komunikacyjne O

Wiele wskazuje więc na to, że towarzystwa ubezpieczeniowe zaczną podnosić składki za komunikacyjne OC, dbając o swój wynik finansowy ze sprzedaży tych polis

Foto: Adobe Stock

Co prawda w ostatnim czasie inflacja nieco wyhamowała, ale wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. Wiele towarów i usług nadal drożeje. Rosnące koszty napraw w warsztacie samochodowym, wynikające zarówno ze wzrostu cen części zamiennych, jak i z wyższych kosztów pracy, nie są tutaj wyjątkiem.

Dobra wiadomość jest taka, że kierowcy wyrządzają na polskich drogach coraz mniej szkód. Między innymi dlatego, że jeżdżą bezpieczniejszymi samochodami po dużo lepszych niż kiedyś drogach. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w 2022 r. ubezpieczyciele zlikwidowali 1 mln 160 tys. szkód z komunikacyjnego ubezpieczenia OC, czyli najmniej od 2016 r.

Ale co ciekawe, mimo mniejszej liczby szkód z OC, łączna kwota odszkodowań i świadczeń w 2022 r. była rekordowa. Sięgnęła blisko 10 mld zł, czyli o 500 mln zł więcej niż rok wcześniej. Średnia wysokość szkody likwidowanej z OC też była rekordowa. Wyniosła 8495 zł, podczas gdy rok wcześniej było to 7868 zł.

507

wyniosła średnia cena polisy OC w pierwszym kwartale 2023 r.; była o 2,3 proc. wyższa niż rok wcześniej; w tym czasie średnia wartość szkody wzrosła o 15,4 proc., do 8,8 tys. zł.

Mniej wypadków, ale wyższa suma odszkodowań

Tendencje widoczne w ubiegłym roku utrzymały się również w pierwszym kwartale 2023 r. Chodzi zarówno o liczbę kolizji i wypadków, jak i wartość likwidowanych szkód.

Jak poinformował Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku właściciele pojazdów i poszkodowani zgłosili towarzystwom 232,4 tys. szkód z ubezpieczenia OC oraz 185,2 tys. z polis autocasco (rok wcześniej było to: 239,3 tys. szkód z OC i 185,4 tys. z AC). Spadkowi liczby zgłaszanych szkód (co prawda nieznacznemu) towarzyszył jednak wzrost wartości wypłaconych odszkodowań. Od stycznia do marca tego roku towarzystwa przekazały ubezpieczonym i poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych niemal pół miliarda złotych więcej niż przed rokiem.

Czytaj więcej

Najtańsze polisy OC wyraźnie drożeją

Z kolei Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) podaje, że w pierwszym kwartale 2023 r. Polakom wypłacono niemal 11,3 mld zł odszkodowań oraz innych świadczeń ubezpieczeniowych, w tym odszkodowania z autocasco stanowiły 1,8 mld zł. To o 13 proc. więcej niż rok wcześniej.

Wszystkie te tendencje mają wpływ na wysokość składek, jakie płacimy za ubezpieczenie samochodów. Jednak nie zawsze jest to wpływ oczywisty.

1,2 mln

szkód z OC ubezpieczyciele zlikwidowali w 2022 r., najmniej od 2016 r., ale łączna wartość odszkodowań wyniosła ok. 10 mld zł, o 500 mln zł więcej niż rok wcześniej; średnia wartość szkody to 8,5 tys. zł (7,9 tys. zł w 2021 r.).

Rywalizacja cenowa wciąż jest ostra

Wydawać by się mogło, że rosnące ceny napraw muszą spowodować wzrost składek ubezpieczeniowych. Tymczasem tak się nie dzieje.

– Ubezpieczenia komunikacyjne to jedna z nielicznych dziedzin, która w dalszym ciągu jest odporna na wysoką inflację. Wynika to przede wszystkim z dużej konkurencji w tym obszarze rynku – mówi Marcin Dyliński, dyrektor marketingu i e-commerce w CUK Ubezpieczenia.

Co więcej, w ubiegłym roku ceny polis OC spadły.

– Rok 2022 zakończył się największą od pięciu lat obniżką średniej składki OC, choć w ostatnim kwartale ceny polis utrzymywały się na względnie stałym poziomie. Towarzystwa ubezpieczeniowe starały się przyciągnąć klientów atrakcyjnymi ofertami. Do zmiany tej strategii zmusiła je niekorzystna sytuacja ekonomiczna – twierdzi Natalia Tokarczyk, ekspertka ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w rankomat.pl.

Nadmierna koncentracja towarzystw na konkurencji cenowej po pewnym czasie staje się niebezpieczna. Kilka lat temu wojna cenowa negatywnie odbiła się na sytuacji finansowej ubezpieczycieli. Kilka podmiotów zniknęło wówczas z rynku. Branża poniosła na ubezpieczeniach komunikacyjnych miliardowe straty. Skutki tego odczuli również klienci, gdyż ostatecznie doszło do skokowego wzrostu składek.

Na razie jest tak, że ceny ubezpieczeń samochodowych rosną nieznacznie, natomiast wypłacane odszkodowania – zdecydowanie wyraźniej. W pierwszym kwartale 2023 r. średnia składka w komunikacyjnym OC wyniosła 507 zł, o 2,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie wartość średniej szkody zwiększyła się przez rok o 15,4 proc., do ponad 8,8 tys. zł.

Jak mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, co prawda liczba szkód spadła, ale jednocześnie – z powodu długo utrzymującej się inflacji – rosną koszty likwidacji szkód. Tymczasem ubezpieczenia komunikacyjne są bardzo wrażliwe na cenę. Wysokość składki, zwłaszcza w ubezpieczeniach OC, jest głównym elementem konkurencji na tym rynku.

973

kosztowało przeciętnie w maju 2023 r. ubezpieczenie autocasco; podrożało przez rok o 8 proc.; w przypadku tej polisy towarzystwa konkurują nie tylko ceną, ale również zakresem ochrony.

Wysokie wydatki na naprawę pojazdu

– Obserwujemy jednak, że rośnie liczba kierowców, którzy ubezpieczając swoje auta, nie kierują się wyłącznie ceną i chęcią ograniczenia kosztów. O 166 tys. wzrosła liczba ubezpieczeń autocasco. Widać więc, że Polacy chcą chronić swój majątek. Zdają sobie sprawę, że wydatki związane z naprawą samochodu mogę być trudne do udźwignięcia bez wsparcia ubezpieczyciela – podkreśla Jan Grzegorz Prądzyński.

W przypadku autocasco ubezpieczyciele konkurują nie tylko ceną, ale także warunkami ochrony. Klient może dopasować polisę do swoich potrzeb i oczekiwań, zarówno jeśli chodzi o zakres ubezpieczenia, jak i własne możliwości finansowe. Może wziąć pod uwagę takie elementy wpływające na składkę jak: wysokość udziału własnego, franszyza, sposób wyceny i likwidacji ewentualnej szkody.

I okazuje się, że część właścicieli samochodów jest gotowa zapłacić więcej za ochronę z szerszym zakresem. Dlatego, jak wskazuje Marcin Dyliński, w pierwszym kwartale AC podrożało o 8 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. W maju przeciętna polisa AC kosztowała 973 zł.

Zbyt niskie ceny nie są dobre dla kierowców

Dyrektor z CUK Ubezpieczenia zwraca jednak uwagę, że koszty likwidacji szkód rosną bardziej. Drożeją części zamienne, robocizna, zwiększają się koszty mediów ponoszone przez warsztaty napraw. Towarzystwa ubezpieczeniowe na razie wstrzymują się z decyzjami o wyraźniejszych podwyżkach składek i ciągle nie jest jasne, jak się ostatecznie zachowają.

Jednak wojna cenowa wisi w powietrzu. I tak naprawdę dla nikogo nie jest ona korzystna. Co prawda właściciel samochodu być może tanio zapłaci za OC i będzie z tego zadowolony. Ale gdy on sam będzie poszkodowany w wypadku spowodowanym przez innego kierowcę, być może nie dostanie odszkodowania adekwatnego do strat i jego auto nie zostanie naprawione zgodnie z jego oczekiwaniami.

Ceny polis prawdopodobnie pójdą w górę

Skąd towarzystwa biorą pieniądze na wypłaty? Oczywiście ze składek. I gdy składki są zaniżone, towarzystwa albo dopłacają do odszkodowań, albo robią wszystko, żeby je zaniżyć.

Składki w ubezpieczeniach komunikacyjnych powinny być ściśle powiązane z kosztami likwidacji szkód. Im więcej płaci się za części zamienne czy usługi warsztatów, tym polisy powinny być droższe.

Oczywiście rynkowa praktyka bywa różna. Część towarzystw stosuje podejście nie zawsze racjonalne z punktu widzenia rentowności biznesu, oferując bardzo niskie składki w nadziei na pozyskanie dużej liczby klientów. Gdy kilku ubezpieczycieli zdecyduje się na taką praktykę, dochodzi do wojny cenowej naruszającej podstawową zasadę, że towarzystwa nie mogą do ubezpieczeń dopłacać. Przestrzegania tej zasady pilnuje Komisja Nadzoru Finansowego, która prędzej czy później (choć raczej później) wkracza na rynek z interwencją.

Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl, uważa, że wzrost cen na rynku OC już jest widoczny, choć tempo podwyżek okazało się nieco wolniejszem, niż można było sądzić na przykład pół roku temu.

– Ciekawe, że w ostatnim czasie ruchy cenowe w górę dotyczyły głównie towarzystw oferujących najtańsze polisy komunikacyjne – mówi Andrzej Prajsnar.

Jego zdaniem stosunkowo wolne tempo podwyżek może częściowo wynikać z poprawy bezpieczeństwa na drogach w dwóch poprzednich kwartałach. Liczba wypadków w pierwszym kwartale 2023 r. była mniejsza o 6 proc. niż przed rokiem. Podobny spadek dotyczył również liczby stłuczek (4 proc.) oraz ofiar wypadków (6 proc.).

Zmiany w standardach likwidacji szkód

Wiele wskazuje więc na to, że towarzystwa ubezpieczeniowe zaczną podnosić składki za komunikacyjne OC, dbając o swój wynik finansowy ze sprzedaży tych polis. Trudno jednak przesądzić, czy rzeczywiście tak się stanie.

Czynnikiem sprzyjającym podwyżkom składek – oprócz inflacji – są skutki ubiegłorocznej rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego. Towarzystwom zostały narzucone kontrowersyjne standardy likwidacji szkód.

– Wyceny robione przez ubezpieczycieli muszą zakładać wypłatę odszkodowania gwarantującego doprowadzenie pojazdu do stanu niemal „nowego”, z wykorzystaniem oryginalnych części (jeśli to możliwe). Poza tym towarzystwa ubezpieczeniowe nie mogą już potrącać z odszkodowania amortyzacji. Wszystko to sprawia, że firmy ubezpieczeniowe zaczynają odczuwać wzrost kosztów swojej działalności, a to może wkrótce realnie przełożyć się na wysokość składek zarówno w przypadku obowiązkowego OC, jak i ubezpieczeń dodatkowych – tłumaczy Natalia Tokarczyk.

_więcej informacji o kierowcach

Będą drożały polisy dla jeżdżących niebezpiecznie

W czerwcu 2022 r. towarzystwa uzyskały dostęp do taryfikatora punktów karnych i mandatów. Dzięki temu uzyskały nowy parametr do szacowania składek za polisy OC. Docelowo kierowcy, którzy popełniają ciężkie wykroczenia w ruchu drogowym, powinni więc płacić wyższe składki, a ci, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami, będą mogli liczyć na dodatkowe przywileje. Aby wykorzystywanie informacji z taryfikatora było pełne, ubezpieczyciele muszą mieć certyfikaty dostępu. Poza tym muszą opracować taryfy i wprowadzić odpowiednie rozwiązania informatyczne.

Ubezpieczenia
PZU utrzymuje wysoki rating. Perspektywa w górę
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży
Ubezpieczenia
Wyniki lepsze od oczekiwań, ale… kurs ostro w dół. O co chodzi z akcjami PZU
Ubezpieczenia
Słabo zabezpieczamy życie, zdrowie i majątek. Duża luka
Ubezpieczenia
Solidny początek roku Grupy PZU. Ale problem w ubezpieczeniach komunikacyjnych
Ubezpieczenia
PZU szykuje sowitą dywidendę
Ubezpieczenia
Roszady kadrowe w PZU coraz głębsze