Zarząd zdaje sobie sprawę ze zniecierpliwienia akcjonariuszy bieżącą sytuacją w Elektrimie. - Myślę, że główny akcjonariusz również byłby zainteresowany ustaleniem ceny giełdowej Elektrimu. Myślę, że on również jest zainteresowany, aby ta cena była ceną godziwą i oczekiwaną przez wszystkich – powiedział na trwającym dziś od godziny 10-tej zgromadzeniu akcjonariuszy Elektrimu, Wojciech Piskorz, prezes spółki.
- Proszę pamiętać, że wszystkiego nie da się uporządkować natychmiast – dodał.
- Proces restrukturyzacji trwa i idzie zgodnie z harmonogramem przedstawionym w roku ubiegłym – poinformował Piskorz akcjonariuszy.
- Wczoraj udało się zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenie, dotyczące tego, co najbardziej pożądane: połączenie z Darimaksem (spółka z grupy, która była wykorzystana do rozliczenia ugody w sprawie Polskiej Telefonii Cyfrowej) uporządkuje w kapitalny sposób sprawozdania jednostkowe, pozwoli zapanować nad kapitałem własnym – powiedział Piskorz.
- Wg pro formy, będą one na dodatnim poziomie, będzie to duża liczba. Zaczynająca się powyżej 500 mln zł – dodał.
Ocenił, że połączenie z Darimaksem może zostać sfinalizowane jesienią. – Wtedy poprosimy państwa o zgodę na przygotowanie sprawozdań wg międzynarodowych standardów rachunkowości, co jest jednym z warunków ubiegania się o dopuszczenie do giełdowego obrotu – powiedział Piskorz.
- Pozwólcie nam jeszcze rok popracować. Gdy będziemy oceniać sprawozdania za 2012 r., już uporządkowane, z pozytywnym wynikiem finansowym już w tym roku sytuacja będzie zupełnie inna – powiedział prezes Elektrimu.
- Gdy uporządkujemy sprawozdania, wrócimy do rozważań jak na giełdę wrócić – zapowiedział.
Odniósł się do zapisów w sprawozdaniu za 2011 r., w którym podano, że grupa Elektrimu ma 10 proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, a kupiła po marcu br. 15,6 proc. akcji Polkomtela, operatora sieci Plus.
- Część udziałów PAK znajduje się poza grupą. To efekt czynności, podjętych w celu zdobycia finansowania na Pątnów II przez ówczesny zarząd. Opcja odkupu PAK-u istnieje. Elektrim występuje jako pełnomocnik blisko 48 proc. akcji ZE PAK – powiedział Piskorz.
- Trzeba wyłożyć dużo – powiedział pytany, ile spółka będzie musiała wyłożyć, jeśli zechce z tej opcji skorzystać.
Póki co – zamiast tego – Elektrim wyłożył środki na przejęcie kilkunastu procent Polkomtelu.
- Stanęliśmy przed dylematem, czy inwestować w opcję odkupu PAK-u. Uznając, że jest ważna przez najbliższe lata podjęliśmy decyzję o inwestycji w Metelem. Inwestycja została zrealizowana ze środków własnych grupy. Duża ich część pochodziła ze sprzedaży akcji Rafako – poinformował oficjalnie Piskorz.
- Jesteśmy w trakcie realizacji postanowień umowy i szczegółów i ceny transakcji zdradzić nie możemy – powiedział o warunkach zakupu udziałów w Metelem.
- Naszym zdaniem została zrealizowana na bardzo korzystnych warunkach dla Elektrimu, choć w warunkach dużo lepszych niż EBOR, który skorzystał z dyskonta. My robiliśmy transakcję po zamknięciu finansowania, bez ryzyka nie wyjścia tej transakcji. Liczymy, że uda nam się zrealizować opcję i posiąść 20 proc. kapitału Polkomtela. Cena była bardzo korzystna – zapewnił Piskorz.
- Liczymy, że uda nam się z tej inwestycji wyjść nie gorzej niż wyszły spółki Skarbu Państwa – dodał.
32 podmioty reprezentujące 83,8 proc. kapitału Elektrimu zarejestrowały się na dzisiejsze walne zgromadzenie akcjonariuszy konglomeratu, kontrolowanego przez Zygmunta Solorza-Żaka.
Największą pulą głosów dysponował jak zwykle sam inwestor poprzez spółkę cypryjską Delas Holdings. Posiada ona w sumie ponad 78 proc. akcji Elektrimu, co na dzisiejszym zgromadzeniu stanowi ponad 93 proc. wszystkich walorów.
Drugim pod względem wielkości pakietu akcji inwestorem była Elżbieta Sjoeblom, która zarejestrowała blisko 5-proc. pakiet walorów, nieco mniej niż oficjalnie posiada (5,9 proc.).
Walne zgromadzenie Elektrimu zatwierdziło sprawozdania za 2011 r., powołało radę nadzorczą w niezmienionym składzie oraz opowiedziało się za dalszym istnieniem Elektrimu, który na poziomie jednostkowym po rozliczeniu ugody w sporze o Polską Telefonię Cyfrową zanotował w ub.r. gigantyczną stratę netto w wysokości 9,5 mld zł.