Tym razem do wykupu były papiery o nominale około 21 mln zł. W czasie poniedziałkowej sesji i do zamknięcia tego wydania „Parkietu" grupa nie poinformowała, czy wywiązała się z płatności o czasie. W ubiegłym tygodniu nie wykupiła papierów za 8,3 mln zł, podając jednocześnie, że mają miejsce „zakłócenia" w rozliczaniu kontraktów na budowę sieci szerokopasmowych w województwach warmińsko-mazurskim i podkarpackim.
Dopiero wieczorem w poniedziałek zarząd Hawe poinformował, że spółka nie wykupiła obligacji serii K_01 o nominale 20,8 mln zł. Według zarządu, ponieważ dzień, w którym zgodnie z warunkami obligacji przypadał w sobotę, termin wykupu obligacji przypadł na 10 sierpnia. "Wobec ustępujących zakłóceń w rozliczeniu projektów budowy sieci szerokopasmowej, spółka zamierza zintensyfikować działania związane ze sprzedażą posiadanej przez Grupę Kapitałową infrastruktury telekomunikacyjnej, w celu umożliwienia jak najszybszej spłaty obligatariuszy" - zapewnia zarząd Hawe.
W minionym tygodniu, Hawe nie wykupiło papierów dłużnych o nominale 8,3 mln zł. Tłumaczyło się zakłóceniami w rozliczaniu budowy sieci szerokopasmowych w woj. warmińsko-mazurskim i podkarpackim. Jak informowało, między stopniem realizacji inwestycji a ich rozliczeniem jest znacząca asymetria.
Posiadaczami papierów, których firma nie wykupiła w ubiegłym tygodniu, są klienci Vestor DM. Biuro maklerskie nie udziela jednak komentarzy w sprawie dalszych kroków obligatariuszy.
Nie ma sygnałów, aby obligatariusze podejmowali kroki w reakcji na niedotrzymanie terminu wykupu obligacji. Papiery są zabezpieczone na majątku grupy.
Po tym, jak napisaliśmy o pogłosce o układzie z wierzycielami, zarząd Hawe w pismach przysłanych do redakcji poinformował, że przesłanek, by składać wniosek o upadłość Hawe, nie ma.
W firmie trwają zmiany właścicielskie. W sobotę spółka podała, że Trinitybay Investments (największy akcjonariusz) – ma mniej niż 6 proc. akcji i głosów na walnym zgromadzeniu. W ubiegłym tygodniu sprzedał na rynku ponad 9,5 mln walorów (około 9 proc. wszystkich), które stanowiły zabezpieczenie kredytów udzielonych przez Alior Bank Markowi Falencie i jego szwagrowi. Trinitybay jeszcze na początku lipca należało pośrednio do Falenty, potem przejściowo Tele-Polska Holding, obecnie do spółki Misami, której właścicieli nie ujawniono. W ubiegły wtorek, już po tym jak TPH sprzedał wehikuł, Trinitybay zagłosowało za emisją do 160 mln akcji.