Bank zdecydował o obniżeniu kwoty przyznanego limitu i odmówił wystawiania nowych gwarancji i otwierania akredytyw. Uzasadnił to pogorszeniem sytuacji finansowej Actionu.
Zarząd dystrybutora z uzasadnieniem Pekao się nie zgadza i podkreśla, że przesłane pisma nie stanowią wypowiedzenia umów. Action jest w trakcie postępowania sanacyjnego i zdaniem zarządu Bank Pekao narusza przepisy, ograniczając w tej sytuacji finansowanie. W związku z tym jego postanowienia są bezskuteczne – twierdzi zarząd. Jednocześnie informuje, że podejmie stosowne kroki prawne mające na celu zobowiązanie Pekao do wywiązania się z zawartych umów kredytowych. Postępowanie sanacyjne miało stworzyć parasol ochronny i pozwolić na niezakłócone funkcjonowanie spółki w trakcie restrukturyzacji.
Kurs Actionu zaczął spadać na początku lipca, kiedy okazało się że spółka prawdopodobnie będzie musiała zawiązać wysokie rezerwy w związku z niekorzystnymi decyzjami fiskusa.
– Nieprawidłowości w naliczeniu podatku VAT w Actionie zakwestionowane przez urzędy skarbowe w Olszynie i w Warszawie dotyczą transakcji od lipca 2011 do stycznia 2012 r. oraz za styczeń–luty 2013 r. – mówi Adrian Skłodowski, analityk DM PKO BP.
Podkreśla, że nieprawidłowości dotyczą podmiotów niebędących bezpośrednimi kontrahentami spółki, co zwiększa ryzyko solidarnej odpowiedzialności za partnerów biznesowych w całej branży dystrybucji IT. Dlatego też broker zmienił nastawienie do całej branży na negatywne. W konsekwencji w dół poszła wycena dla dotychczasowego faworyta analityków, czyli grupy AB. Wartość jednej akcji oszacowano na 30 zł.
W poniedziałek kurs AB się nie zmieniał i wynosił ponad 27 zł. Natomiast o ponad 3 proc., do 2,37 zł, podrożały walory ABC Daty, która poinformowała, że jej sprzedaż w lipcu wyniosła 315 mln zł. Spółka chce być bardziej transparentna i od niedawna podaje sprzedaż częściej niż raz na kwartał. Grupa AB na taki krok się nie zdecydowała.