To o około 150 tys. więcej niż we wrześniu 2016 r. i ważny moment dla projektu, który w przyszłym roku skończy pięć lat. W sumie jednak Nju Mobile ma obecnie około 800 tys. użytkowników, czyli mniej niż przed rokiem. Statystykom w segmencie prepaid zaszkodziła – jak i innym operatorom – tzw. ustawa antyterrorystyczna.
Nju Mobile nie jest pierwszym projektem tego typu w Polsce. Najstarszą komórkową submarką jest Heyah, którą Polska Telefonia Cyfrowa (obecnie T-Mobile Polska) wprowadziła na przełomie lat 2003 i 2004 z wielkim rozmachem marketingowym.
Swoje submarki mają też inni gracze. Submarką sieci komórkowej Play jest obecnie głównie Red Bull Mobile, choć właściciele Playa budują nowego operatora wirtualnego Folx.com i nie jest wykluczone, że z czasem stanie się on częścią telekomu.
Najmłodszym dodatkowym brandem komórkowym jest Plush, należący do Polkomtela z grupy Cyfrowego Polsatu.
Arkadiusz Majewski z biura prasowego Polkomtela, operatora sieci Plus i właściciela Plusha, podaje, że od początku istnienia submarki z usług pod marką Plush skorzystało 1,9 mln użytkowników. Ilu jest ich obecnie – nie zdradza.
Grupa Cyfrowy Polsat ma jeszcze jedną submarkę – Aero2 – ale nie wiadomo, jak liczyć jej wiek. Wystartowała bowiem jako dostawca bezpłatnego dostępu do internetu (BDI), a komercyjną, płatną ofertę wprowadziła zaledwie trzy lata temu.
– Główna marka operatora nie dotrze do wszystkich. Heyah pojawiła się właśnie po to, aby rozprawić się z tym problemem: zwrócić uwagę klienta innego typu niż statystyczny klient Ery w tamtych czasach – mówi Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający w fundacji Digital Poland.
Jego zdaniem z czasem rola submarek zmieniła się i teraz chodzi przede wszystkim o możliwość zaoferowania atrakcyjnej ceny. – Telekom nie chce obniżać cen wszystkim klientom, więc wprowadza atrakcyjną ofertę pod marką internetową – mówi.
Podobnego zdania jest Grzegorz Bernatek, główny analityk w firmie doradczej Audytel. – Submarki są podstawą kreacji oferty w ramach tzw. marketingu grup afinicznych: małych grup mających wyróżniające się cechy wspólne. Jeśli dobrze je zdefiniujemy, być może będą chciały zapłacić więcej za usługi lub zdecydują się na naszą ofertę – mówi Bernatek. Drugi powód to możliwość walki ceną, bez konieczności wprowadzania obniżek w głównej marce – zgadza się analityk.
Swoją submarkę – Dropss – również działającą w inter- necie wprowadziła kilka lat temu Netia. Obecnie ją wygasza. ziu