Reklama

Bez pośpiechu z 26 GHz

Ponad miesiąc od zakończenia konsultacji na temat zagospodarowania pasma 26 GHz w przyszłości nadającego się dla sieci 5G Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował stanowiska, które doń napłynęły. Złożyło je sześciu operatorów, izby i stowarzyszenia oraz – co zdarza się rzadko – 33 osoby prywatne. Pisma tych ostatnich nadeszły głównie od przeciwników szybkiej budowy sieci 5G.
Krzysztof Dyl, wiceprezes UKE, czekał na głosy z rynku.

Krzysztof Dyl, wiceprezes UKE, czekał na głosy z rynku.

Foto: Archiwum, Jerzy Dudek

Główne postulaty to wstrzymanie rozwoju sieci 5G do czasu powstania analiz, czy i jak wpływają one na zdrowie człowieka i zwierząt, oraz ograniczenie do niezbędnego minimum norm promieniowania elektromagnetycznego nadajników (PEM).

Odpowiedzi udzielone przez operatorów wskazują, że nie jest im spieszno do kolejnej dystrybucji częstotliwości, a ich priorytetem jest unieważniona aukcja pasma 3,6 GHz (tzw. aukcja 5G). Zdaniem P4, operatora sieci Play, dystrybucja powinna się odbyć w latach 2022–2023 lub później. Telekom najpierw chciałby zbudować sieć 5G 3,6 GHz, a potem dopiero zastanowić się nad przydatnością pasma 26 GHz. Uważa przy tym, że nie byłoby z tym kłopotu, ponieważ są już dziś dostępne smartfony i inne urządzenia abonenckie korzystające z tych częstotliwości, i jako przykład telekomu, który czerpie z tego profity, podaje amerykańskiego Verizona. Netia (Grupa Cyfrowy Polsat) zauważa jednak, że urządzenia dostępne na masową skalę będą dopiero w 2023 r. Podobnego zdania jest Orange Polska.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama