Notowania ropy naftowej kontynuują wyraźny ruch na południe. Notowania ropy gatunku WTI dzisiaj dotarły już do okolic 34 USD za baryłkę, z kolei ceny ropy Brent spadły poniżej 37 USD za baryłkę. W obu przypadkach, notowania ropy znalazły się na najniższym poziomie od końcówki maja br.
Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne
Od dwóch tygodni notowania ropy naftowej spadają, natomiast ostatnie kilka sesji to czas przyspieszenia tych zniżek. Presja strony podażowej ma ścisły związek z pogarszającymi się perspektywami popytu na ropę naftową, wynikającymi z drugiej fali pandemii. W niektórych krajach powrócił całkowity lockdown, w wielu innych jego wprowadzenie jest raczej kwestią czasu – to zaś oznacza, że popyt na paliwa będzie mniejszy niż oczekiwano jeszcze parę tygodni temu. O ile spodziewano się drugiej fali pandemii, to jej skala jest większa niż zakładano.
Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne
Perspektywa obniżonego popytu na ropę naftową jest obecnie kluczowym czynnikiem negatywnie wpływającym na ceny ropy naftowej. Ale nie jedynym – presję podażową wywołuje także wzrost produkcji ropy naftowej w OPEC oraz w Stanach Zjednoczonych. O ile w ostatnich tygodnia w USA problemem były huragany, to doprowadziły one jedynie do krótkich przerw w wydobyciu ropy na platformach w rejonie Zatoki Meksykańskiej.
Tymczasem firma Baker Hughes w piątek podała, że w minionym tygodniu liczba funkcjonujących wiertni ropy i gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 9 do poziomu 296. To oznacza, że październik był już trzecim z rzędu miesiącem wzrostu liczby funkcjonujących punktów wydobycia ropy i gazu w USA (październikowy wzrost wyniósł łącznie 35 wiertni). Warto mieć na uwadze, że o ile w poprzednim tygodniu liczba wiertni gazu spadła o 1, to liczba wiertni ropy wzrosła o 10, docierając do poziomu 221, najwyższego od maja br. Liczba ta jest prognostykiem wzrostu produkcji ropy w USA.
ZŁOTO
Cisza przed burzą na rynku złota.
Poprzedni tydzień przyniósł sporą przecenę złota, jednak początek nowego tygodnia jest już spokojniejszy. Złoto delikatnie odbija się w górę, obecnie poruszając się w okolicach 1880 USD za uncję.
W ostatnich dniach o sytuacji na rynku złota w największym stopniu decydował amerykański dolar, który jest negatywnie skorelowany z notowaniami kruszcu. Najbliższe dni zapewne będą pod tym kątem podobne, a cena złota pozostanie w korelacji z dolarem. Z tej przyczyny, decydujący wpływ na bilans bieżącego tygodnia najprawdopodobniej będą miały wyniki wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.
Notowania złota – dane dzienne
Wynik wyborów na razie jest trudny do przewidzenia, jednak jedno wydaje się bardzo prawdopodobne – to, że niezależnie od wyniku, najprawdopodobniej najbliższe dni przyniosą podwyższoną zmienność na rynku dolara, a tym samym, też na złocie.
Niemniej, mimo możliwej nerwowości inwestorów na rynku złota w bieżącym tygodniu, długoterminowe perspektywy pozostają niezmienne, a wskazują one na możliwość powrotu cen złota do zwyżek. Niezależnie od tego, kto będzie prezydentem USA w najbliższych latach, jedną z jego pierwszych decyzji najprawdopodobniej będzie kwestia wspierania gospodarki USA poprzez programy stymulacyjne. To zaś negatywnie przekłada się na perspektywy dla USD i pozytywnie wpływa na ceny złota, uważanego za zabezpieczenie przez inflacją.
Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ