Tą podstawą dla Ciechu mają być dywizje Organika oraz Soda. Należące do nich spółki generują nawet 70–80 proc. przychodów całej grupy i około dwóch trzecich jej wyniku EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja).

[srodtytul]Wyprzedaż aktywów[/srodtytul]

Dlatego zarząd Ciechu zakłada możliwość sprzedania spółek, które teraz wchodzą w skład dwóch dywizji: krzemiany i szkło oraz agro. W zeszłym tygodniu Azoty Tarnów rozpoczęły już proces badania gdańskich Fosforów, tj. jednej z tych ciechowskich firm, które wystawiono na sprzedaż. Na nowego właściciela czekają również Vitrosilicon (producent luksferów z dywizji krzemiany i szkło) oraz Alwernia (wytwarza środki ochrony roślin i nawozy). W grupie Ciech, jak zapewnia Ryszard Kunicki, prezes giełdowej spółki, pozostanie natomiast jednostka odpowiadająca za handel siarką (część dywizji krzemianowej).

Zanim jednak dojdzie do tych transakcji, zarząd chce przeprowadzić wewnętrzną reorganizację, w ramach której połączone byłyby dwie mniejsze dywizje. Taką właśnie koncepcję zarząd zaprezentował wczoraj członkom rady nadzorczej. Już samo zmniejszenie liczby dywizji miałoby przynieść oszczędności.

– Podjęcie decyzji o połączeniu dywizji krzemiany i szkło z dywizją agro jest możliwe jeszcze w czerwcu – zapowiada Kunicki. Decyzja leży w gestii zarządu i nie wymaga zgód korporacyjnych. O opinię trzeba się jednak zwrócić do rady pracowniczej. Szef Ciechu chce pismo w tej sprawie wystosować do rady jeszcze w tym miesiącu.

Zgodnie z ustaleniami, jakie zarząd Ciechu poczynił z instytucjami kredytującym, do końca I kwartału 2011 r. spółka musi zredukować zadłużenie o 400 mln zł. Porozumienie nie precyzuje, w jaki sposób chemiczna grupa ma osiągnąć ten cel, choć trzeba zauważyć, że w umowie mówi się o „wychodzeniu z inwestycji”.

[srodtytul]Rozmowy z akcjonariuszami[/srodtytul]

Inne sposoby na redukcję zadłużenia to m.in. pokrycie długu z wpływów z bieżącej działalności operacyjnej, sprzedaż papierów dłużnych, a także podniesienie kapitału spółki matki w drodze emisji akcji. Kilka dni temu prezes Kunicki zapowiedział, że ewentualna emisja akcji Ciechu możliwa byłaby jeszcze w 2010 r. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów. – Prowadzimy intensywne analizy dotyczące możliwości pozyskania kapitału – wyjaśnia. – Nie wykluczamy też równoległego przeprowadzenia emisji obligacji zamiennych na akcje oraz samych akcji – dodaje.

[srodtytul]Tylko trzy dywizje[/srodtytul]

O ile wypuszczenie papierów dłużnych jest w jego opinii procesem stosunkowo prostym, o tyle podwyższenie kapitału wymaga już znacznie bardziej skomplikowanych przygotowań. – Jeżeli do emisji akcji miałoby dojść jeszcze w tym roku, to akcjonariusze decyzję w tej sprawie powinni podjąć najpóźniej latem – uważa Kunicki. To oznaczałoby konieczność zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Ciechu w lipcu lub sierpniu.

Kunicki przyznał jednocześnie, że o ewentualnym podwyższeniu kapitału rozmawia z największymi udziałowcami spółki (są to: Skarb Państwa – 36,7 proc. akcji, Pioneer Pekao Investment Management – 19,6 proc., PZU OFE – 6,1 proc. – red.). Nie chciał jednak zdradzić, czy chodziłoby o emisję z prawem poboru. – Na razie jest za wcześnie, aby o tym rozstrzygać – twierdzi.

Według niego decyzję o wyborze jednego z możliwych wariantów byłoby znacznie łatwiej podjąć, gdyby w najbliższych tygodniach doszło do sprzedaży 45,4 proc. udziałów w Polskim Towarzystwie Ubezpieczeń. Ciech chciałby to zrobić jeszcze w tym półroczu. Wiążąca oferta, jaką otrzymał, została pozytywnie zaopiniowana (formalnie bowiem decyzję o sprzedaży około 43 proc. akcji PTU podejmują władze spółek zależnych Ciechu). Według naszych informacji nabywcą miałaby być niemiecka grupa Gothaer

[srodtytul]Mniejsze zatrudnienie[/srodtytul]

Oprócz PTU grupa od jakiegoś czasu próbuje także sprzedać część nieruchomości oraz spółki: Cheman, Polfa i Ciech Servis. Gdyby powyższe transakcje oraz sprzedaż gdańskich Fosforów udało się domknąć jeszcze w tym roku, Ciech uzyskałby także spore oszczędności związane z redukcją zatrudnienia. Liczba pracowników w grupie mogłaby się zmniejszyć o 500 osób. Na koniec 2009 r. zatrudnienie w firmach należących do grupy Ciech sięgnęło 6,9 tys. Rok wcześniej było o ponad 500 osób wyższe.

[ramka][b]Zadłużenie problemem numer jeden[/b]

Największym problemem grupy jest wysokie zadłużenie. Jest ono pozostałością po inwestycjach, które poczyniła w minionych latach. W 2006 r. Ciech stał się właścicielem większościowych pakietów akcji prywatyzowanych spółek chemicznych: bydgoskiego Zachemu oraz Organiki-Sarzyny. Później grupa kupiła zagranicznych wytwórców sody – rumuńską Govorę oraz niemiecką firmę Sodawerk Stassfurt. Te dwie transakcje spowodowały, że sytuacja finansowa Ciechu stała się bardzo trudna. W sierpniu zeszłego roku zarząd rozpoczął, jak się później okazało, wielomiesięczne negocjacje z kilkunastoma bankami. Zakończyły się one zawarciem umowy restrukturyzującej zadłużenie. Jest to jednak umowa zawarta tylko do końca 2011 r. Ciech chciałby, aby kolejna dotyczyła okresu trzech, pięciu lat. [/ramka]