Wczoraj upłynął termin składania ofert na zakup 82,9 proc. akcji gdańskiej firmy. MSP nie ujawnia listy podmiotów, od których je otrzymało. Udział w przetargu potwierdziły już jednak Polska Grupa Energetyczna, Kulczyk Holding, francuski GDF Suez, czeski CEZ, zależna od włoskiego Enela spółka Slovenske Elektrarne i czesko-słowacki fundusz Penta Investments.
[srodtytul]Cena najważniejsza, ale...[/srodtytul]
Wiceminister skarbu Jan Bury zapowiada, że najważniejsze dla resortu jest uzyskanie jak najlepszej ceny za akcje Energi, ale równie istotne są gwarancje wykonania programu inwestycyjnego oraz uregulowanie kwestii społecznych w spółce. Wiceminister pozytywnie ocenia plany inwestycji, których wartość szacuje się na 22 mld zł do 2015 roku. – To właściwa strategia i powinna być kontynuowana przez inwestora – dodaje.
Jan Bury nie chce się wypowiadać na temat możliwych wpływów ze sprzedaży akcji Energi. Wstępnie nieoficjalnie mówi się o 6–8 mld zł, zwłaszcza że Skarb Państwa odda kontrolę nad gdańską firmą, a Energa ma 17 proc. udziałów w rynku sprzedaży energii w Polsce.
[srodtytul]Niespodzianka CEZ[/srodtytul]
Oferta czeskiego koncernu jest pewnym zaskoczeniem. Uczestniczy on już bowiem w przetargu na akcje Zespołu Elektrowni PAK oraz dwóch kopalń węgla brunatnego. Przedstawiciele trzech pozostałych firm od dawna mówili o zainteresowaniu przejęciem Energi. Dla Polskiej Grupy Energetycznej przejęcie gdańskiej spółki to szansa na zwiększenie potencjału i utrwalenie dominującej pozycji na krajowym rynku.
W opinii niektórych ekspertów już sam fakt, że Polska Grupa Energetyczna otrzymała przyzwolenie MSP na start w przetargu, świadczy o tym, że wzmocnienie największej firmy w branży w kraju jest akceptowalne dla rządu pomimo kontrowersji, jakie może wywołać. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów szczególnie wnikliwie zbadałby taką fuzję i niewykluczone, że PGE zostałoby zmuszone sprzedać część aktywów. Szef PGE Tomasz Zadroga twierdzi, że ma argumenty, by przekonać UOKiK, a nawet liczy, że te propozycje będą uszanowane przez Urząd.
Udział koncernu GDF Suez w przetargu potwierdza strategię firmy, która zakłada zdobycie w Polsce kolejnych aktywów. Firma jest właścicielem elektrowni w Połańcu i ma plany budowy bloków węglowych i gazowych. W związku z tym dostęp do rynku dystrybucji dzięki przejęciu Energi mającej 2,8 mln klientów jest dla Francuzów szczególnie ważny.
Kulczyk Holding, który ofertę na Energę złożył wraz z funduszami Goldman Sachs, liczy, że dzięki tej transakcji rozszerzy działalność w energetyce. Jedna ze spółek należąca do grupy Jana Kulczyka zajmuje się handlem hurtowym energią. Holding ma też w planach budowę elektrowni na Białorusi.
Zaskoczeniem jest także oferta Penty Investments. Fundusz ten znany jest u nas głównie z inwestycji w sieć sklepów Żabka, ale w Czechach i na Słowacji inwestował już m.in. w branży przemysłowej, energetycznej czy naftowej (np. w Slovnaft). Penta twierdzi, że będzie szukać partnera do wspólnego przejęcia Energi.
[srodtytul]Wielcy nieobecni[/srodtytul]
Wśród zainteresowanych zabrakło natomiast Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Mimo że szefowie firmy także zgłaszali zainteresowanie Energą w kontekście planu rozbudowy energetyki opartej na gazie. Zarząd PGNiG uznał, że nie warto składać oferty, choć jeszcze w niedzielę dyrektor biura strategii spółki Tomasz Karaś zapewniał, że nabycie akcji Energi jest inwestycją „na miarę możliwości PGNiG”.
Z udziału w przetargu ogłoszonym przez MSP zrezygnował też Electricite de France, choć koncern ten analizował możliwość zakupu akcji Energi. EDF jest właścicielem elektrowni Rybnik i elektrociepłowni Wybrzeże w Gdańsku.
Za tydzień resort ogłosi tzw. krótką listę firm, które będą mogły wykonać badanie (due diligence) spółki. Ostatecznych ofert resort spodziewa się na początku sierpnia. Potem miesiąc potrwają negocjacje z jednym lub dwoma wybranymi inwestorami. Resort skarbu liczy, że zamknięcie transakcji może nastąpić w październiku.