Wiceminister Skarbu Państwa Paweł Tamborski zapowiada, że już w najbliższym czasie ministerstwo zainicjuje drugi etap prywatyzacji Polskiego Holdingu Nieruchomości. Chodzi o to, by zakończyć go przed końcem roku.
Kolejny duży projekt prywatyzacyjny to zaś sprzedaż akcji Energi. Kiedy można się spodziewać oferty? – Pierwszy możliwy termin wypada przed wakacjami. Ale najpierw chcemy wybrać doradców, którzy będą uczestniczyć w jej przygotowaniu – mówi Tamborski.
Energa czeka na regulacje
Wsparcie konsorcjum doradców finansowych ma pomóc skutecznie zaoferować i sprzedać akcje szerokiemu gronu inwestorów krajowych i zagranicznych. – Tak jak to miało miejsce przy każdej z poprzednich ofert publicznych prowadzonych przez ministerstwo – dodaje Tamborski.
Zauważa przy tym, że Energa jest o tyle specyficzną spółką energetyczną, że w porównaniu z innymi jest zdecydowanie bardziej „zielona". – To lider na rynku energii odnawialnej w Polsce, a jej przychody są generowane głównie przez dystrybucję i sprzedaż – zauważa.
Wiceminister zastrzega jednak, że zanim dojdzie do oferty, jest kilka spraw do rozstrzygnięcia. – Możliwe są zmiany w przepisach o odnawialnych źródłach energii. Chcemy ocenić, czy mogą mieć istotne znaczenie dla tej transakcji czy też nie. Druga kwestia to sama struktura spółki – mówi. – Dopuszczamy możliwość zezwolenia jej na podniesienie kapitału. Tu jednak wchodzą kwestie dywidendy – zastrzega.
– Kolejne wyzwanie to potencjalny udział w transakcji inwestora, który ma już w Polsce jakieś aktywa energetyczne. Chodzi o to, by ten inwestor pomógł nam w przyszłości generować wyższe zyski z pakietu akcji, który pozostanie w naszych rękach – wyjaśnia wiceminister. Przy sprzedaży Energi resort Skarbu planuje zatrzymać u siebie pakiet nieco ponad 50 proc. akcji spółki.
– Z dużych transakcji to w zasadzie wszystko – twierdzi Tamborski. Pytany, czy w następnej kolejności inwestorzy mogą się spodziewać oferty akcji PGE, odpowiada: – Mogą się pojawić jakieś pakiety PGE, ale proszę pamiętać, że w ubiegłym roku skoncentrowaliśmy się na PGE i od razu powiedzieliśmy, by inwestorzy nie spodziewali się więcej podaży akcji z sektora energetycznego. W tym roku zachowujemy się podobnie, stawiamy tylko na jedną spółkę – Energę.
Amerykanie się interesują
Wiceminister zastrzega, że jest spokojny o założone na ten rok wpływy z prywatyzacji. Plany przewidują, że będzie to 5 mld zł. – Mamy już ponad 1 mld zł przychodów – informuje. – Sprzedaliśmy akcje PKO BP, co poszło wyjątkowo sprawnie, oraz wprowadziliśmy na giełdę PHN – przypomina.
– Kiedy weszliśmy na rynek z naszymi ostatnimi transakcjami, zdarzyło się coś niespotykanego od dłuższego czasu – duże zainteresowanie amerykańskich inwestorów. Widać, że praca, którą wkładamy w działania z zakresu relacji inwestorskich, zaczyna procentować – podkreśla.