Kierunek: duże spółki. Analitycy celują w branżę surowcową

Dwóch ekspertów analizy technicznej upatrzyło sobie na lipiec miedziowy KGHM. W składzie portfela na ten miesiąc znalazła się także JSW, ale to niejedyni przedstawiciele WIG20, których w poprzednich miesiącach raczej omijano.

Publikacja: 05.07.2024 06:00

Kierunek: duże spółki. Analitycy celują w branżę surowcową

Foto: Bloomberg

Pierwszych sześć miesięcy tego roku to okres bardzo udany dla inwestorów lokalnych i globalnych. Akcje na ogół dały zarobić już po kilkanaście procent. Krajowe indeksy po korekcie ruszyły do odrabiania strat, a w USA co raz bite są rekordy. Z początkiem lipca analitycy, którzy na rynki patrzą przez pryzmat formacji geometrycznych czy świec japońskich, chętniej wybierają duże spółki, w tym surowcowe.

Mirbud dał awans

Za nami całkiem udany miesiąc na szerokim rynku akcji. WIG zdołał w czerwcu odwrócić średnioterminowy trend i wrócić na kurs północny. Rajd z drugiej połowy miesiąca zbliżył indeks szerokiego rynku do tegorocznych maksimów, a inwestorzy znów mogli cieszyć się z ponad 10-proc. zwyżek. W samym portfelu technicznym szczególnie błyszczała jedna spółka – Mirbud, na którego postawił Piotr Kaźmierkiewicz z BM Pekao. Ponad 34-proc. czerwcowa zwyżka sprawiła, że analityk BM Pekao wskoczył na drugie miejsce na półmetku tegorocznej rywalizacji. Lepszy wynik zdołał w sześć miesięcy wypracować tylko Michał Krajczewski z BM BNP Paribas. Czerwcowy typ techniczny (Voxel) nieco uszczuplił jego wynik, ale niemal 58-proc. łączna stopa zwrotu daje mu sporą przewagę. Na miejscu trzecim, z blisko 24-proc. zyskiem, plasuje się Sobiesław Kozłowski z Noble Securities. Ze stałych uczestników portfela technicznego dodatnim wynikiem może pochwalić się jeszcze Przemysław Smoliński z BM PKO BP. W samym czerwcu średni wynik w portfelu technicznych wyniósł 2,78 proc., czyli o około 1 pkt proc. mniej od WIG (w okresie porównywalnym).

Czas na WIG20

Po ponad sześciu miesiącach tego roku WIG zyskuje 12,2 proc., a sporo spółek ma na koncie dwucyfrowe stopy zwrotu. Dotyczy to także tych największych i nic dziwnego, że przyciągają one uwagę analityków. Jak mówi jedna z zasad inwestowania – korzystniej trzymać się trendu, niż grać pod jego zmianę. Z takiego założenia wychodzą najwyraźniej Łukasz Stefanik z XTB oraz Bartosz Sawicki z Cinkciarz.pl, którzy na lipiec postawili na KGHM. Miedziowa spółka w tym roku długo nabierała rozpędu, ale gdy wreszcie zaczęła zyskiwać, to gwałtowanie. Jak dotąd w tym roku kurs jest blisko 26 proc. na plusie, a zwyżkujące surowce oczywiście sprzyjają.

– Ceny miedzi i srebra próbują zbudować dołek i zakończyć spadkowe korekty – zaznacza Sawicki. W ocenie Stefanika obecny układ techniczny kursu KGHM daje szanse na atak na tegoroczne szczyty.

57,85 %

tyle po sześciu miesiącach tego roku sięga stopa zwrotu lidera portfela technicznego – Michała Krajczewskiego z BM BNP Paribas

Miedziowe przedsiębiorstwo to najsilniejszy reprezentant głównego rynku wśród lipcowych propozycji do portfela technicznego „Parkietu”. Kolejnym pod względem tegorocznej stopy zwrotu jest CD Projekt z ponad 23-proc. umocnieniem. Na producenta gier liczy Piotr Kaźmierkiewicz z BM Pekao. W jego ocenie od maja obraz techniczny CD Projektu stopniowo się poprawia, a to daje szanse na dojście notowań do górnego ograniczenia kanału wzrostowego, a tym samym maksimów sprzed około roku.

Indeks dużych spółek w portfelu technicznym w lipcu reprezentować będzie także mBank, na którego liczy Paweł Danielewicz z BM Santandera. Ekspert zwraca uwagę na obronę średnioterminowego wsparcia 565–582 zł.

Ostatnią z dużych spółek wybranych przez analityków na lipiec jest JSW. Węglowe przedsiębiorstwo jest jednocześnie najsłabszą pozycją z sześciu propozycji, liczącą blisko 26-proc. stratę od początku roku. Sobiesław Kozłowski z Noble Securities zauważa jednak, że wyjście notowań jastrzębskiej spółki ponad rejon oporu 30–30,9 zł ma pozytywną wymowę i potwierdza aktywizację strony popytowej. – Kolejnym uwiarygodnieniem przewagi popytu byłby udany test strefy oporu na 33,15–35 zł – analizuje.

Wisienką na lipcowym torcie jest Quercus TFI, który notuje w tym roku wynik zbliżony do WIG. Potencjał wyprzedzenia rynku przez tę spółkę widzi jednak Krajczewski, który dostrzega zbieg kilku pozytywnych sygnałów na wykresie.

Czytaj więcej

Portfele na lipiec: PZU i spółki budowlane wśród nowych ulubieńców

Brak zdecydowania

Pod koniec czerwca WIG20 znalazł się w strefie 2560–2580 pkt, czyli o krok od tegorocznych maksimów. Początek lipca z kolei przynosi zejście indeksu dużych spółek o półkę niżej mimo wciąż całkiem mocnego zachowania indeksów zachodnich i rekordów przy Wall Street.

– Indeks WIG20 walczy obecnie z lokalnym oporem technicznym 2577 pkt (zniesienie 88,6 proc.; median line). W ujęciu średnioterminowym kluczowym wyzwaniem dla byków pozostaje jednak istotny, jak się ostatnio okazało, klaster podażowy 2615–2627 pkt – analizuje Danielewicz. Jego zdaniem dopiero w przypadku wybicia tej zapory można by mówić o kolejnym sygnale kontynuacji dominującego cały czas w ujęciu średnioterminowym trendu wzrostowego. – Pierwsze niepokojące wskazanie, zmniejszające prawdopodobieństwo urzeczywistnienia się wyżej wspomnianego scenariusza, pojawiłoby się natomiast w momencie utraty poziomu cenowego 2504 pkt (zniesienie 38,2 proc. ostatniego ruchu popytowego) – przewiduje ekspert BM Santandera.

W ocenie Smolińskiego sytuacja warszawskiego parkietu zrobiła się interesująca. – WIG20 walczy o utrzymanie wzrostów po wykonaniu silnego ruchu powrotnego do przełamanej linii trendu, sWIG80 wyszedł kilka sesji temu na nowe maksima, zaś mWIG40 zaledwie nieznacznie, korekcyjnie odbił i zdecydowanie bliżej mu do powrotu spadków niż kontynuacji wzrostów. Tym samym wyraźnie widać niezdecydowanie inwestorów, które może przełożyć się na ruch horyzontalny, w którym zwyżkować będą jedynie wybrane walory – twierdzi Smoliński.

Quercus TFI od drugiej połowy zeszłego roku znajdował się w przyspieszającym trendzie wzrostowym. W okresie ostatnich dwóch miesięcy z kolei obserwujemy korektę notowań. Pozwoliła ona na schłodzenie wskaźników AT jak na przykład RSI albo MACD, ponadto widzimy zatrzymanie spadków w pobliżu rosnącej średniej 200-sesyjnej. Kurs broni także wsparcie na okrągłym poziomie 6,0 zł, który poprzednio, w końcówce 2023 r., stanowił opór. Oceniam więc opisany powyżej „setup” za korzystny dla kupujących, co pozwala na dołączenie do długoterminowego trendu wzrostowego.

Piotr Kaźmierkiewicz, BM Pekao

CD Projekt

Od maja sytuacja techniczna CD Projektu stopniowo się poprawia – wpierw nastąpiło wybicie górą z konsolidacji horyzontalnej, dalej (w tym samym impulsie) notowania przebiły linię długoterminowego trendu spadkowego i zarysowały lokalny szczyt, który stał się podstawą do wyznaczenia górnego ograniczenia kanału wzrostowego, który z kolei jest obecnie obowiązującą strukturą opisującą zmiany kursu CDR. Sytuacji nie skomplikowała nawet długa czarna świeca z 29 maja. Jej dolny cień oparł się bowiem o wsparcie statyczne (38,2 proc. Fibo) i dynamiczne (EMA50). W rezultacie cofnięcie to można nazwać ruchem powrotnym do wspomnianej linii trendu spadkowego. Tam bowiem zainicjowany został nowy impuls, którego wypadkową jest zanegowanie wspomnianej czarnej świecy i test maksimów odbicia. Ich pokonanie w naturalny sposób skieruje wzrok na górne ograniczenie kanału wzrostowego, a tym samym maksima z lipca–sierpnia ub.r.

Sobiesław Kozłowski, Noble Securities

Jastrzębska Spółka Węglowa

Wyjście ponad rejon oporu 30–30,9 zł ma pozytywną wymowę i potwierdza aktywizację strony popytowej. Kolejnym uwiarygodnieniem przewagi popytu byłby udany test strefy oporu na 33,15–35 zł. W ujęciu dziennym wyzwaniem mogłoby być wykupienie wskaźników technicznych (oscylatora stochastycznego czy RSI), jednakże jest to typowy układ po bardzo mocnym spadku. W tej konstelacji bardziej właściwe spojrzenie to układ tygodniowy i sygnały kupna na STS i RSI, w którym istotny opór to 39,50 zł, czyli 23,6 proc. zniesienia spadku od 85 zł z marca 2022 r. Negacją pozytywnego układu byłoby cofnięcie poniżej wsparcia na 30 zł.

Przemysław Smoliński, BM PKO BP

Enea

Od końca 2022 r. Enea porusza się w łagodnym trendzie wzrostowym. Zachowanie kursu można wpisać w szeroki kanał, w którym systematycznie przeplatają się zwyżkujące dołki i szczyty. Pod koniec czerwca kurs ustanowił kolejny dołek, po którym dynamicznie ruszył w górę. W środę przełamał ostatnie, lokalne maksimum, sugerując zakończenie krótkoterminowej korekty i rozpoczęcie kolejnego impulsu wzrostowego. Scenariusz wzrostowy na kolejne sesje potwierdzają zarówno długie białe świece na wykresie, jak i wyraźny wzrost wolumenu.

Paweł Danielewicz, BM Santander

mBank

mBank wybronił nie tak dawno ważne, średnioterminowe wsparcie: 565–582 zł. Wcześniej – trzeba to obiektywnie przyznać – doszło na omawianym walorze do relatywnie silnego wzrostu presji podażowej. Niemniej jednak wymieniony przed momentem klaster okazał się nieprzypadkowym miejscem na wykresie i obóz byków rzeczywiście wziął się tutaj za odrabianie strat. Tak więc w ujęciu średnioterminowym nadal dominuje trend wzrostowy. Tym samym trwałe wybicie strefy: 565–582 zł wygenerowałoby sygnał słabości, zapowiadający możliwość odwrócenia się tej tendencji.

Natomiast pozytywnie należałoby odnieść się do kwestii trwałego przełamania testowanego właśnie oporu: 640–648 zł. Wzrosłoby wówczas prawdopodobieństwo kontynuacji ruchu popytowego, zainicjowanego w klastrze Fibonacciego: 565–582 zł. Po spełnieniu powyższego warunku kolejnym celem dla byków stałoby się automatycznie zniesienie 61,8 proc. całej, ostatniej podfali spadkowej (poziom 685 zł).

Łukasz Stefanik, XTB

KGHM

Notowania kontraktu terminowego opartego o KGHM utrzymują się od dłuższego czasu w tendencji wzrostowej. Patrząc pod kątem technicznym na interwał H4, doszło do wykonania korekty spadkowej, która prawdopodobnie zmierza ku końcowi. Kurs nie tylko odbił się od współczynnika 50 proc. ostatniej fali wzrostowej, ale zdołał także wrócić powyżej średniej z ostatnich 100 okresów (EMA 100). Dodatkowo notowania przekroczyły opór przy 146 zł, a następnie przetestowały go od drugiej strony, co świadczy o zmianie sekwencji na wzrostową. Na ten moment utrzymanie się ceny powyżej strefy przy wspomnianym poziomie 146 zł jest kluczowe. Tak długo jak kurs znajduje się ponad, istnieje szansa na atak szczytu z końcówki maja przy poziomie 170 zł. Z kolei scenariusz może zmienić się na spadkowy w momencie, gdy cena cofnie się poniżej poziomu 138 zł.

Bartosz Sawicki, Cinkciarz.pl

KGHM

Ceny miedzi i srebra próbują zbudować dołek i zakończyć spadkowe korekty. Notowania metali powinny zatem sprzyjać wzrostowi kursu akcji KGHM w kierunku majowego, długoterminowego szczytu ustanowionego na pułapie 171,55 zł. Od czasu wyjścia na najwyższe od przeszło dwóch lat poziomy walor został przeceniony maksymalnie o niemal 20 proc. Wystarczyło to do wyjścia z wyprzedania, ale nie doprowadziło do załamania się trendu wzrostowego. Ostra zniżka nie przekroczyła bowiem pułapu 140 zł i w końcówce czerwca kurs zdecydowanie zawrócił ze strefy, w której zbiegają się 200-tygodniowa średnia krocząca, połowa tegorocznego rynku byka oraz poziom 76,4 proc. zniesienia Fibonacciego ostatniej, najdynamiczniejszej fali wzrostowej przed majowym szczytem. Obudzenie się popytu w kluczowej strefie zostało potwierdzone w pierwszych dniach lipca poprzez silne odbicie od horyzontalnego wsparcia w okolicy 147,5 zł oraz wzrostowej linii poprowadzonej przez minima z marca i czerwca.

Popyt uznał, że zrobił swoje. WIG20 wstrzymał konie

Parkiet

WIG20 po otarciu się na przełomie czerwca i lipca o pułap 2580 pkt stracił siły na atak na majowe szczyty. W czwartek po południu indeks polskich dużych spółek niemrawo zyskiwał przy dosyć dobrej atmosferze na innych rynkach europejskich. Najbliższe opory mogą powstrzymać benchmark pierwszej linii polskich spółek na dłużej. – W ujęciu średnioterminowym kluczowym wyzwaniem dla byków pozostaje istotny, jak się ostatnio okazało, klaster podażowy: 2615–2627 pkt. Dopiero w przypadku wybicia tej zapory można by mówić o kolejnym sygnale kontynuacji dominującego cały czas w ujęciu średnioterminowym trendu wzrostowego – komentuje Paweł Danielewicz z BM Santandera. W czwartkowe popołudnie sporym wsparciem dla WIG20 były zwyżki banków reagujących pozytywnie na wystąpienie Adama Glapińskiego, szefa NBP. Kłopoty innych spółek, m.in. Allegro i JSW, sprawiały, że indeks dużych spółek pozostawał na poziomie neutralnym.

W razie cofnięcia w kolejnych dniach WIG20 ma teraz dość silne wsparcie w rejonie 2500 pkt, strefy wyznaczonej szczytami z lutego i kwietnia tego roku. W tych okolicach porusza się także linia średniej 50-sesyjnej. paan

Stromy rajd KGHM przerwany. Możliwe, że tylko na moment

Parkiet

Przez większą część 2023 r. oraz przez pierwsze miesiące tego roku KGHM poruszał się w trendzie bocznym ze wsparciem przy około 105 zł oraz oporem najczęściej rysującym się przy około 120 zł. W kwietniu, wraz z rosnącą ceną miedzi, kurs KGHM wybił się górą z konsolidacji i chyżo powędrował aż do 170 zł. Zwrot notowań miedzi sprawił, że nastawienie, również do miedziowej spółki, się odwróciło. Kurs wybił się dołem ze stromego kanału wzrostowego i naruszył linię średniej 50-sesyjnej, ale korekta wyhamowała przy 140 zł. Następnie notowania przeniosły się w rejon o około 10 zł wyżej, wracając tym samym powyżej linii średniej 50-sesyjnej. Analitycy liczą teraz na powrót surowców do zwyżek, co dla KGHM znów będzie pozytywnym impulsem, z szansą na atak na tegoroczne szczyty.

KGHM z tegorocznego marudera stał się jedną z najsilniejszych dużych spółek, a jego zwyżka od początku roku sięga około 25 proc. (z uwzględnieniem odcięcia dywidendy). Najlepszym miesiącem dla akcjonariuszy był jak dotąd kwiecień, kiedy notowania przedsiębiorstwa urosły o przeszło 23 proc.

Na KGHM w lipcowym wydaniu portfela technicznego postawiło dwóch analityków.paan

Portfel techniczny
Portfel techniczny na czerwiec: Analitycy stawiają raczej na prymusów niż hamulcowych
Materiał Promocyjny
Financial Controlling Summit
Portfel techniczny
Inwestorzy po urlopach ruszyli do zakupów polskich akcji
Portfel techniczny
Portfel techniczny na maj: Hossa gra kolejny akord, na celowniku średnie spółki
Portfel techniczny
Portfel techniczny na kwiecień 2024: Miszmasz pomysłów na początek nowego kwartału
Portfel techniczny
Analitycy trzymają się mniejszych spółek
Portfel techniczny
Portfel techniczny na marzec 2024 r.: analitycy chcą wygrać z rynkiem dzięki średnim firmom