Jeśli dziś jest środa, to posiedzenie ma FOMC

Ale nie tylko na decyzję banku centralnego USA i wystąpienie jego prezesa czekają dzisiaj inwestorzy. Wcześniej, o 14.30 poznamy dane o inflacji i inflacji bazowej w Stanach Zjednoczonych. Może być nerwowo.

Publikacja: 12.06.2024 08:46

Jeśli dziś jest środa, to posiedzenie ma FOMC

Foto: Michael Nagle/Bloomberg

We wtorek ponownie większość giełd europejskich świeciła na czerwono. DAX stracił 0,7 proc., FTSE 250 0,9 proc., a CAC 40 oddał 1,3 proc. Nie ma co się dziwić, że i Warszawa kontynuowała przecenę. WIG20 spadł o 1,1 proc. i w ciągu dnia z trudem bronił 2400 pkt. Minimum dnia to 2401 pkt. Najbardziej zniżkowały średnie firmy – aż o 1,7 proc. Maluchy wypadły najlepiej, ale i tak spadły o 0,7 proc. Obroty poszły w górę o 160 mln do 996 mln zł. „Z perspektywy technicznej i układu sił na wykresie WIG20 stale można mówić o próbie obrony wsparcia na psychologicznej barierze 2400 pkt. W praktyce rynek wymusza czekanie na kolejnych ruch, który przesądzi o kierunku odejścia od poziomu prowokującego popyt do skromnej kontry i odsunięcia się podaży na wyższe poziomy. Niestety, sesja była też zmaterializowaniem się obecnego już przedwczoraj ryzyka związanego z postawą giełd bazowych, które w poniedziałek zostały zmuszone do wyceny nowej sytuacji politycznej po wynikach wyborów do Parlamentu Europejskiego, czego konsekwencją były min. rozwiązanie parlamentu krajowego we Francji i upadek rząd w Belgii. Stale nie można też zapominać, iż dynamiczne dwie pierwsze sesje tygodnia są ciągle przygrywkami przed drugą połową tygodnia (…)” – przypomniał po sesji Adam Stańczak z DM BOŚ.

W USA Nasdaq Composite zaliczył wczoraj maksimum. Dzień zamknął zwyżką o 0,9 proc. Rósł też S&P 500. Zwyżka o 0,3 proc. i również nowy rekord.

Dzisiaj Azja nie mogła znaleźć wspólnego kierunku. Nikkei 225 spadł o 0,7 proc., podczas gdy np. Shanghai Composite Index zyskuje 0,3 proc.

Szalone wzrosty Apple’a i wyczekiwanie na CPI i FOMC

Kamil Cisowski, DI Xelion

Wtorkowa sesja w Europie rozpoczynała się pozytywnie, ale mimo braku istotnych wydarzeń przewagę od początku do końca dnia miała podaż. Główne indeksy straciły od 0,68% (DAX) do 1,93% (FTSE MiB). Żadnego odbicia nie zdołało wygenerować również euro.

WIG20 spadł o 1,06%, mWIG40 o 1,67%, a sWIG80 o 0,69%. O przebiegu sesji trudno powiedzieć cokolwiek pozytywnego. W głównym indeksie na plusie zamknęły się wyłącznie CD Projekt (+0,34%) i Pepco (+0,55%), neutralnie kończyło dzień JSW. Bardzo silne spadki mWIG40 to w części efekt kolejnego dnia wyprzedaży tegorocznej gwiazdy (CCC), ale bardzo silnie spadały m.in. ING BSK (-2,95%), Tauron (-3,42%) czy 11bit studios (-5,88%). Spośród istotnych dla indeksu spółek na plusie znajdowało się jedynie XTB (+1,76%).

S&P 500 wzrósł o 0,27%, a Nasdaq o 0,88%. Amerykańska giełda najwyraźniej znajduje się w trybie „niezniszczalności”, nie szkodzą jej nawet słabe nastroje co do pozostałych ryzykownych aktywów. Dzień rozpoczęła od dość wyraźnych spadków, później je nawet przez chwilę pogłębiała, ale po pierwszej godzinie handlu obserwowaliśmy tylko wzrosty. O 7,26% mimo wysiłków Elona Muska na Twitterze podrożało Apple, co jest największym wzrostem spółki od listopada 2022 r. Zwrot w interpretacji konferencji w Cupertino jest dla nas niezrozumiały – partnerstwo z OpenAI wciąż wydaje się wywieszeniem białej flagi w kwestiach AI i potwierdzeniem, że producent iPhone’a pozostał w tyle w technologicznym wyścigu. Tesla natomiast spadała o 1,80% w oczekiwaniu na głosowanie w sprawie szalonego pakietu premiowego dla swojego szefa (56 mld USD). Najwięcej do powiedzenia w tej kwestii będą mieli liderzy rynku ETF-ów – Vanguard, BlackRock i State Street. Norges Bank, także jeden z kluczowych akcjonariuszy, ogłosił, że zagłosuje przeciw.

W godzinach porannych pod nieustającą presją znajduje się Hang Seng, reszta azjatyckich indeksów wygląda nieco lepiej. Inflacja w Chinach ponownie zawiodła, rosnąc o 0,3% r./r., mniej od oczekiwań. PPI pozostało deflacyjne (-1,4% r./r.). Po dobrym zamknięciu w USA spodziewamy się pozytywnego otwarcia w Polsce i Europie. O zamknięciu zadecyduje odczyt CPI z USA (spodziewane jest utrzymanie dynamiki na poziomie 3,4% r./r.). Wieczorem odbędzie się konferencja po posiedzeniu FOMC, spodziewamy się sugestii dwóch obniżek w tym roku (wobec trzech w marcu). Dzisiejsza sesja będzie najważniejszą w tym miesiącu – wyceny zmienności sugerują, że na wykresie S&P 500 powinniśmy spodziewać się około półtoraprocentowej zmienności w którąkolwiek ze stron.

Fala podaży przelewa się przez szeroki rynek nad Wisłą

Piotr Neidek, BM mBanku

Wczoraj sWIG80 (-0,7%) zamknął się na poziomach widzianych w kwietniu. Przerwane zostało kolejne wsparcie. Zarówno lokalne minima jak i szczyt sprzed dwóch miesięcy, padły łupem niedźwiedzi. Przerwana została linia trendu wzrostowego. Także kanał wzrostowy nie jest już sprzymierzeńcem inwestorów. Według geometrii sWIG80 otworzył sobie furtkę w kierunku 23700 pkt.

Pod wsparciem znalazł się także mWIG40 (-1,7%). Zarówno zniesienie Fibonacciego 38,2% jak i kwietniowy szczyt, zostały przerwane. Dzisiaj nie można wykluczyć popytowej kontry. To, co mogłoby pomóc bykom, to wybicie wtorkowego maksimum 6533 pkt. Także formacja harami czy też młotka, byłaby mile widziana. Jednakże momentum sprzyja niedźwiedziom. Podobnie jak w przypadku WIG20. Na uwagę zasługuje podstawa klina przy 2383 pkt. Zasięg spadków został już w większości wykonany. To ma prawo sprowokować do odbicia. Jednakże na realizację czeka jeszcze klin średnioterminowy. Jego podstawa, czyli magnes, znajduje się na wysokości 2161 punktów.

Europejskie parkiety ponownie odczuły dominację niedźwiedzi. Traciły wszystkie liczące się giełdy. W Paryżu podaż dokręciła śrubę i CAC 40 (-1,3%) zszedł do najniższego poziomu od lutego. Wyjście dołem z kilkutygodniowej konsolidacji to potwierdzenie podwójnego szczytu. Jest to także zaproszenie do przetestowania zeszłorocznych maksimów. Pod kreską ponownie znalazł się DAX (-0,7%), który wbił się pod marcowy sufit. To może wskazywać, że wzrosty z ubiegłego miesiąca stanowią jedynie element pułapki hossy.

Silne spadki odczuła giełda w Mediolanie. Wczorajsza przecena FTSE MIB Index o 1,93% była najmocniejsza od sierpnia 2023 r. Wówczas na strachu się skończyło i rynek ustabilizował się. Jednakże dopiero po trzech miesiącach indeks wrócił na wzrostową ścieżkę. Tym razem sytuacja jest nieco inna. Właśnie co została przerwana linia trendu wzrostowego. Nie pomaga formacja G&R. O ile lokalnie nie można wykluczyć podbicia, o tyle temat dalszych spadków pozostaje otwarty.

Dzisiaj zostaną podane dane o inflacji w USA. O godzinie 14:30 rynki otrzymają wrażliwe dane, które powinny wpłynąć na zmienność po obu stronach Atlantyku. Jak na razie hossa na Wall Street trwa. Wtorkowe zamknięcie S&P 500 okazało się najwyższe w historii. Nowy rekord to 5375 punktów. Nadal jednak wskaźnik RSI nie potwierdza bieżących szczytów. Impet wzrostów hamuje, a to jest ostrzeżenie dla inwestorów.

Na nowych maksimach zameldował się Nasdaq Composite (+0,9%). Tutaj także brakuje potwierdzenia ze strony wskaźnika impetu. Nie przeszkadza to jednak w kontynuacji hossy. Byki nie mają w zwyczaju oglądać się za siebie. Nawet fakt, że DJIA jest znacznie poniżej swoich majowych maksimów, im nie przeszkadza. Dopóki Nasdaq Composite zamyka tydzień nie niżej niż 16428 punktów, dopóty sytuacja techniczna sprzyja bykom.

Wtorkowa sesja na rynku akcji miała dwa oblicza

Adam Anioł, BM BNP Paribas Bank Polska

W Europie ponownie dominowała podaż, w szczególności na rynkach bazowych (Francja, Niemcy), co miało związek z dalszym dyskontowaniem niepewności powyborczej we Francji. Powyższe dobrze obrazuje indeks CAC 40, który stracił kolejne 1,33%. Również europejska waluta osłabiała się do dolara, co przełożyło się na powrót notowań w okolice 1,075. Schłodzenie nastrojów na Zachodzie wspierało kontynuację korekty na krajowym rynku. WIG20 stracił ponad 1%, natomiast zwracamy uwagę, że wsparciem w okolicach 2400 pkt nadal broni się, a wczorajszej obroty nie przekraczające 0,8 mld PLN sugerują wyraźne osłabienie podaży.

Przeciwny wydźwięk miała sesja za oceanem, gdzie indeksy wyznaczyły nowe historyczne maksima (ATH). Indeks S&P 500 zyskał blisko 0,3% i kończył dzień na poziomie powyżej 5375 pkt. Wyraźniejszy atak na ATH miał miejsce w przypadku spółek technologicznych. Indeks Nasdaq 100 zyskał ponad 0,70%, a wsparciem pozostały notowania Apple, które zyskały ponad 7% po informacjach o wykorzystaniu w swoich urządzeniach rozwiązań sztucznej inteligencji (AI) od OpenAI (dostawca chat GPT).

Dziś w kalendarium makroekonomicznym mamy kumulację wyczekiwanych, najważniejszych wydarzeń bieżącego tygodnia. Inwestorzy będą oczekiwać na wieczorną decyzję Rezerwy Federalnej w sprawie wysokości stóp procentowych w USA. Jako że nie spodziewamy się zmiany w koszcie pieniądza uwaga rynków skupiona będzie na towarzyszącej decyzji konferencji prezesa Fedu Jerome’a Powella. Po majowej decyzji Fedu komunikat po posiedzeniu i wypowiedzi prezesa Powella zostały odebrane przez inwestorów jako raczej gołębie.

Zazwyczaj handel w dzień decyzji o stopach procentowych charakteryzuje się mniejszą zmiennością w oczekiwaniu na finalny komunikat, jednak dziś wcześniej zostaną jeszcze opublikowane majowe dane o inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Prawdopodobnie nie będą one miały wpływu na samą decyzje o poziomie stóp procentowych, ale już mogą mieć wpływ na ton i kierunek przekazu płynącego z późniejszego wystąpienia prezesa Powella. Rynek spodziewa się, że ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,1% m./m. i 3,4% r./r. Po wyłączeniu cen energii, paliw i żywności prognoza zakłada zwyżkę cen bazowych o 0,3% m./m. i 3,5% r./r. W ostatnich miesiącach relatywnie „lepka” inflacja odsunęła w czasie przewidywany moment pierwszej obniżki stóp procentowych w USA. Jeśli dane okazałyby się wyższe od prognoz prawdopodobieństwo ruchu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych w nadchodzących miesiącach może ponownie spaść.

Poranek maklerów
GPW ponownie słabsza od otoczenia. Negatywne reakcje na raporty Tesli i Alphabetu
Materiał Promocyjny
Financial Controlling Summit
Poranek maklerów
Polityczny zwrot w USA nie zachwiał rynkami. Czas na wyniki big-techów
Poranek maklerów
Rezygnacja Bidena bez większego wpływu na rynki?
Poranek maklerów
Trudne zadanie przed bykami z GPW
Poranek maklerów
Big techy idą w odstawkę? Największe w tym roku spadki na Nasdaqu
Poranek maklerów
Fala podaży przy Książęcej, na Wall Street mocne zwyżki małych spółek