Sportwashing, czyli wybielanie wizerunku poprzez sport, w rosyjskim wydaniu zaczął się w 2003 r., kiedy Abramowicz kupił stojący na skraju bankructwa piłkarski klub z Londynu. Wtedy był młodym, anonimowym biznesmenem, a dziś nie ma chyba osoby, która nie znałaby jego nazwiska ani nie kojarzyła jego twarzy.
Rosyjski miliarder pompował pieniądze w transfery, sprowadzał gwiazdy futbolu i najlepszych trenerów. Z podrzędnej drużyny ze Stamford Bridge zrobił potęgę, która zdobyła wszystkie możliwe trofea, a w ubiegłym roku po raz drugi wygrała Ligę Mistrzów. Informacja o tym, że zamierza sprzedać klub, musiała odbić się szerokim echem.