Reklama

Teorie Fibonacciego, czyli naturalne proporcje na wykresach

Magiczne liczby średniowiecznego matematyka wykorzystywane są przez giełdowych analityków do wyznaczania poziomów wsparcia i oporów, a także dat, w których one wystąpią.
Teorie Fibonacciego, czyli naturalne proporcje na wykresach

Foto: GG Parkiet

W XIII wieku naszej ery włoski matematyk Leonardo Fibonacci odkrył ciąg liczb naturalnych nazwany potem jego imieniem. Ów ciąg rozpoczyna się od liczb 0 i 1, a każda następna liczba jest sumą dwóch poprzednich (0, 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89 itd.). Z pozoru to zwykły szereg cyfr, ale tak naprawdę kryją się pod nim niesamowite zależności matematyczne. Najważniejsza z nich to stała relacja dwóch kolejnych liczb – ich iloraz daje w przybliżeniu wynik 1,618 (przybliżenie to staje się dokładne począwszy od jedenastej liczby, czyli 55). Co ciekawe, liczby Fibonacciego można odnaleźć również w królestwie roślin. Z matematyczną precyzją układają się bowiem ziarenka ananasa, łuski szyszki świerkowej czy ziarna słonecznika. A co te matematyczne zagadki oznaczają dla analityków giełdowych?

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama