Z punktu widzenia analizy technicznej miniony tydzień można zaliczyć do udanych. Główne indeksy notowane na warszawskiej giełdzie osiągnęły nowe szczyty trwającej hossy i można z optymizmem spoglądać na najbliższe sesje. Dobre nastroje panowały też na zagranicznych parkietach, czego najlepszym dowodem są rekordy wszech czasów na Wall Street. Zacznijmy od szerokiego rynku GPW. Dzięki byczej poniedziałkowej sesji WIG w ciągu jednego dnia wzrósł o 2,4 proc., do 53 853 pkt, a na wykresie pojawiła się biała świeca z dużym korpusem. Zgodnie z japońskim podręcznikiem analizy technicznej duże korpusy to potwierdzenie rynku byka. Do końca tygodnia wskaźnik oscylował przy poziomie 54 000 pkt. Wspinaczka tysiąc po tysiącu w ciągu kilku sesji stała się ostatnio normą, więc można oczekiwać, że najbliższa przyszłość przyniesie ruch WIG-u do 55 000 pkt.