Od początku roku wszystkie indeksy warszawskiej giełdy mocno zyskały. Jak przewiduje pan rozwój sytuacji w najbliższych miesiącach? Czy nadal warto kupować akcje?
Podobno, jeśli nagłówki prasowe krzyczą „hossa na giełdzie", to znak, że wyceny akcji zaczną niebawem spadać. Na rynku panuje optymizm, również moim zdaniem giełda ma jeszcze potencjał wzrostu. Utrzymujące się zwyżki przyciągają na parkiet kolejnych graczy. Przy rekordowo niskich stopach procentowych nie opłaca się trzymać pieniędzy w banku, giełda jest więc atrakcyjną alternatywą. Jeśli nie bezpośrednio akcje, to jednostki funduszy inwestycyjnych.