Indeksy na warszawskiej giełdzie w tym roku wciąż tracą na wartości. Sytuacja jest zła czy... bardzo zła?
Oceniając bieżącą sytuację pod kątem panujących nastrojów, można powiedzieć, że jest ona bardzo zła. Jeśli poprosimy uczestników rynku o wskazanie pięciu czynników przemawiających za dalszymi spadkami, to bez problemów je wymienią. Jeśli zaś chodzi o wskazanie potencjalnych impulsów do wzrostu, to będzie już problem. Osobiście bardzo dużą wagę przywiązuję do nastrojów panujących wśród inwestorów i są one dla mnie ważnym wskaźnikiem wyprzedzającym. Jeśli spojrzymy na dane publikowane przez takie instytucje, jak Market Intelligence czy SII, to zauważymy, że rynki znalazły się w fazie paniki, a procentowy udział niedźwiedzi wśród polskich inwestorów jest najwyższy w historii. Długotrwałe spadki mocno wpływają na psychikę inwestorów, którzy w coraz większym stopniu kształtują oczekiwania na podstawie niedawnej historii i popełniają klasyczny błąd poznawczy znany z psychologii behawioralnej, ekstrapolując ją na przyszłość