To już, licząc z pionierskimi turniejami w XIX wieku, 137. edycja wydarzenia, które co roku daje świetnie zarobić sportowcom i Nowemu Jorkowi. Zacznie się 28 sierpnia, skończy 10 września. Jest o cztery lata młodszy od Wimbledonu, ale dwie wojenne przerwy były w Anglii dłuższe, więc tenisowych mistrzostw w Stanach Zjednoczonych rozegrano więcej.
– Pięć lat temu obiecaliśmy uczestnikom 50 mln dol. w puli nagród i teraz dotrzymujemy słowa – to znaczące słowa pani Katriny Adams, przed laty tenisistki zawodowej, niezłej deblistki, dziś ważnej szefowej USTA – amerykańskiego związku tenisowego.