Reklama
Rozwiń
Reklama

Złoty czeka na Fitch

Ostatnie sesje na rynku walutowym nie przyniosły większych emocji na rynku PLN, który na większości zestawień konsoliduje, notując ok. 0,4 proc. zmienności w ciągu sesji.
Konrad Ryczko, analityk, DM BOŚ

Konrad Ryczko, analityk, DM BOŚ

Foto: Archiwum

Od początku tygodnia złoty pozostaje jednak jedną z najsłabszych walut, nie tylko koszyka EM. Słabość PLN tłumaczyć można w dużej mierze czynnikami krajowymi (ustawa frankowa, obawy o budżet), ale również zbliżającą się rewizją ratingu ze strony agencji Fitch. Bazowy scenariusz nakazuje ostrożność, gdyż instytucja najprawdopodobniej zdecyduje się na obniżenie perspektywy ratingu (do negatywnej) dla Polski (podobnie jak zrobiły to wcześniej pozostałe agencje). Nie można również zapominać, iż to PLN wskazywany był jako jedna z walut, która w największym stopniu może ucierpieć w przypadku zbliżającego się Brexitu. Odnosząc się do W. Brytanii, warto wspomnieć o próbie podbicia kursu GBP po informacjach wskazujących, iż to T. May będzie kolejnym premierem na Wyspach. Ruch ten należy jednak traktować najprawdopodobniej jedynie jako przystanek w trendzie deprecjacyjnym na funcie. Na rynku walutowym odwrotnie niż w przypadku np. akcji wydaje się, iż inwestorzy mają świadomość ryzyka związanego ze zbliżającym się Brexitem czy problemami europejskiego sektora bankowego. Owszem, również tutaj rynek zakłada utrzymanie lub pogłębienie polityki stymulacyjnej ze strony EBC czy BoE, jednak brak jest wyraźnego przejścia na układ typu risk-on i skokowych transferów w kierunku walut EM czy CEE.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama