Reklama

Złoty najsłabszy w regionie

Środowy poranek przyniósł kontynuację spadków cen krajowych obligacji. Na środku i na długim końcu krzywej rentowności wzrosły o około 3 pkt baz.
Andrzej Bebłociński, szef sprzedaży instytucjonalnej

Andrzej Bebłociński, szef sprzedaży instytucjonalnej

Foto: Archiwum

Przecena nie była więc duża, a już w okolicach południa znaleźli się chętni, by niższe ceny wykorzystać do zakupów. Choć zakupowy zapał nie był oszałamiający, to wystarczył, by zatrzymać dalsze spadki cen. Obroty na rynku TBS Poland w godzinach popołudniowych nie przekraczały 300 mln zł. Wydaje się, że rozpoczęta we wtorek po południu przecena to efekt inwestorskich przygotowań do zaplanowanej na czwartek aukcji. Ministerstwo Finansów zaoferuje w jej trakcie wart do 8 mld zł pakiet obligacji serii OK1018, PS0721 i DS0726. Z popytem nie powinno być problemu, bo inwestorzy wydają się głodni obligacji. Szczególnym zainteresowaniem mogą się cieszyć papiery dziesięcioletnie. Popyt na nie, obserwowany od czasu przeprowadzonej na początku lipca aukcji, zmniejszył oferowaną przez nie premię ponad papiery pięcioletnie o nawet 15 pkt i jeszcze w ubiegłym tygodniu wynosiła ona zaledwie 51 pkt baz. Dwa grosze w stosunku do euro stracił w środę złoty i po południu handlowano nim pół grosza poniżej poziomu 4,30. Z perspektywy godzinowego wykresu parą EUR/PLN przez całą sesję handlowano powyżej 200-godzinnej średniej kroczącej. Nie licząc południowoafrykańskiego ZAR, złoty był w środę najsłabszy wśród walut koszyka emerging markets.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com oraz e-Prenumeraty Parkiet Inwestor w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama