Reklama

Inwestorom ciągle daleko do Turcji

W ostatnim czasie na rynkach ponownie zrobiło się głośno o tureckiej lirze.

Publikacja: 03.04.2019 05:00

Patryk Pyka, analityk, DI Xelion

Patryk Pyka, analityk, DI Xelion

Foto: materiały prasowe

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku waluta ta była jedną z najsłabszych na całym świecie (spadek względem dolara o 28 proc.). Pomimo wymykającej się spod kontroli inflacji, wywierając pośrednio wpływ na politykę pieniężną, prezydent Erdogan pozostawał przez długi czas zagorzałym przeciwnikiem podwyżek stóp. W konsekwencji, władze monetarne Turcji zdecydowały się na bardziej stanowczą reakcję dopiero w momencie, gdy kurs dolara przekroczył poziom 6 USD/TRY.

W chwili obecnej gospodarka turecka znajduje się w recesji, a rezerwy walutowe banku centralnego topnieją w zatrważającym tempie. Szacuje się, że w marcu mogły obniżyć się nawet o ok. 10 mld USD i oceniane są aktualnie na ok. 25 mld USD. Dodatkowo oliwy do ognia dodaje bezprecedensowy ruch władz, które poleciły bankom krajowym wstrzymanie sprzedaży liry. Działanie to miało zapobiec krótkiej sprzedaży waluty, aby ograniczyć skalę jej depracjacji w szczególnym dla Turcji okresie, jakim były ubiegłotygodniowe wybory samorządowe.

Wspomniane wybory zostały określone przez większość ekspertów jako swego rodzaju „test popularności" prezydenta Erdogana. Jak się okazuje – sprawdzianu tego nie można zaliczyć do udanych. Rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) kontroluje obecnie 16 z 30 największych miast. Najbardziej bolesna wydaje się być utrata Ankary oraz Stambułu, gdzie obecny prezydent stawiał swoje pierwsze kroki w poważnej polityce.

Wprawdzie wybory parlamentarne w Turcji odbędą się dopiero w 2023 r., niemniej „żółta karta" pokazana przez społeczeństwo już teraz może skłaniać władzę w Ankarze do wznowienia swojej ingerencji w politykę pieniężną i fiskalną. Zasadniczym pytaniem pozostaje, na ile wyrozumiałe pozostaje tureckie społeczeństwo, które niewątpliwie odczuwa negatywne skutki recesji oraz wysokich stóp procentowych (główna stopa utrzymywana jest na poziomie 24 proc.).

W oczach zagranicy Turcja w coraz to większym stopniu uchodzi za nieprzewidywalny rynek, którego z uwagi na wysokie koszty nie sposób efektywnie zabezpieczyć pod względem ryzyka walutowego. Na razie kurs USD/TRY notowany jest w okolicach 5,55, co oznacza depracjację o niecałe 5 proc. względem dolara od początku roku. Tymczasem przedwyborcza ingerencja władz w rynek walutowy oraz ryzyko powrotu do „polityki rozdawnictwa" stają się kolejnymi aspektami, które mogą mocno ciążyć lirze w dłuższym terminie. ¶

Reklama
Reklama
Okiem eksperta
Wystarczy tej słabości Nasdaqa
Okiem eksperta
SaaS-apokalipsa, czyli jak pomylić narrację z rzeczywistością
Okiem eksperta
AI daje i odbiera
Okiem eksperta
WIG20 testuje opór, a Nasdaq wsparcie
Okiem eksperta
Dobra AKCJA jest dla każdego
Okiem eksperta
Fundamenty kontra geopolityka
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama