Gdy wybucha gorączka złota, sprzedawaj kilofy – stare amerykańskie powiedzenie (przypisywane niekiedy Markowi Twainowi) jak ulał pasuje do dzisiejszej sytuacji na rynku obligacji. Jego wartość w ubiegłym roku sięgnęła prawie 18 mld zł, o 25 proc. więcej niż rok wcześniej, a i to po wyłączeniu emisji instytucji finansowych (wartych bagatela 80,6 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 20 proc. w porównaniu do 2024 r.).
Największy kawałek
Wzrost wartości emisji to przede wszystkim efekt kumulacji dużych rynkowych ofert. Orlen w końcówce roku pozyskał na krajowym rynku 2 mld zł, 1,6 mld zł przypadło na KGHM, 600 mln zł na Pepco. Wcześniej inwestorzy brali udział w miliardowych emisjach Allegro, Benefit Systems czy Żabki. 700 mln zł pozyskał Play, 400 mln zł Kruk, 520 mln zł Victoria Dom (w sześciu emisjach).
Organizację największych emisji powierzono bankom, co jest regułą na rodzimym rynku (choć jak od każdej reguły, tak i od tego zdarzają się wyjątki; tym najbardziej spektakularnym była emisja Cyfrowego Polsatu z 2023 r. na 3,5 mld zł, której organizację powierzono Trigonowi. To jak dotąd największa, niebankowa emisja obligacji przeprowadzona na krajowym rynku). Po części jest to kwestia reputacyjna, zarówno dla banków, jak i emitentów, po części powierzenie emisji konkretnemu bankowi jest zapewne elementem szerszej układanki. W grę wchodzi przecież obsługa rachunków firmowych o wielkiej wartości (np. na koniec czerwca ub.r. Orlen wykazywał 25,6 mld zł gotówki), codzienne rozliczanie wpłat klientów (np. Allegro), poleceń zapłaty, operacji walutowych, obsługa codziennych płatności przez miliony klientów (Żabka), kredytów inwestycyjnych i obrotowych, itp.
Czytaj więcej
Wartość emisji obligacji korporacyjnych przeprowadzonych na krajowym rynku przez zarejestrowanych...