Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Na początek coś łatwego. Milion złotych (tak naprawdę milion i 14 tysięcy złotych) zainwestowanych w obligacje korporacyjne oprocentowane na średnio 4 pkt proc. ponad WIBOR wystarczy, żeby z odsetek uzyskiwać 6502 złote netto miesięcznego dochodu, czyli prawie dokładnie tyle, ile wynosi aktualne średnie wynagrodzenie w Polsce (w dużych przedsiębiorstwach). Jeśli ktoś uważa, że obligacje korporacyjne wiążą się ze zbyt dużym ryzykiem i nakładem pracy na analizę emitentów i warunków emisji, może wybrać obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa. Oprocentowanie rocznych obligacji jest równe stopie referencyjnej NBP (obecnie 5,75 proc.), a odsetki wypłacane są co miesiąc. Aby wypłacały one miesięczne kupony równe przeciętnej pensji netto, trzeba w nich ulokować prawie 1,7 mln zł.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
W centrum uwagi znalazły się nie tylko dane makroekonomiczne, ale również czynniki polityczne oraz zapowiedzi dużych emisji obligacji
Rentowności japońskich papierów dziesięcioletnich rosły w piątek (ceny spadały) kolejny dzień, tym razem do 1,62 proc., sięgając najwyższych poziomów od czasu kryzysu finansowego.
Zadłużenie z tytułu wyemitowanych obligacji oszczędnościowych wzrosło od początku roku o prawie 20 mld zł, co daje 11,4-proc. udział we wzroście zadłużenia skarbu państwa ogółem.
W pierwszym półroczu zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło o blisko 174 mld zł lub o 10,7 proc., do 1,8 bln zł. 103 mld zł wzięły na siebie banki, 20 mld zł gospodarstwa domowe, a tylko 11 mld zł inwestorzy zagraniczni. Do kogo więc uśmiechnie się minister finansów?
Wakacyjny handel przyniósł wyraźne zawężenie marż kredytowych – zarówno na krajowych obligacjach skarbowych, jak i korporacyjnych.
Pod powierzchnią tli się nerwowe oczekiwanie na decydujące informacje gospodarcze i komunikaty banków centralnych.