Poniedziałkowe notowania na Wall Street przyniosły spadek Nasdaqa o 2,7% przy 0,32% wzroście Dow Jonesa. Spadek Nasdaqa, który nastąpił po czterech wzrostach tego indeksu z rzędu, był spowodowany negatywnymi opiniami analityków dotyczącymi sektora IT. Jeden z analityków Morgan Stanley obniżył swoje prognozy dotyczące wyników Intela, Xilinxa, Lattice i Broadcom. Dodatkowo J.P. Morgan obniżył swoje prognozy dla IBM oraz Sun Microsystems.

W ramach Dow Jonesa dobrze zachowywały się akcje spółek, których wyniki są odporne na zawirowania w gospodarce ? o 1,8% wzrosły akcje Johnson & Johnson przy 2,6% wzroście 3M. Ze względu na wzrost cen ropy, o 3,1% wzrosły akcje ExxonMobil.

Już po zamknięciu notowań ostrzeżenie dotyczące wyników w IIIQ obrachunkowym ogłosiło Cisco, które w notowaniach posesyjnych spadło o 7%. Ostrzeżeniu towarzyszył komentarz, z którego wynikało, iż obecna sytuacja w otoczeniu spółki jest zła. Wszystko to spowodowało spadek konkurentów Cisco ? Juniper Networks (-3,4%), Nortel Networks (-4,9%) i Sycamore Networks (-9,5%).

Również już po zamknięciu notowań bardzo słabe wyniki ogłosiła spółka z sektora półprzewodników ? Vitesse. Jej akcje w notowaniach posesyjnych spadły o 8,5%. Przychody spółki zanotowały największy spadek kwartalny od 8 lat. Spowodowało to również spadek akcji konkurentów spółki.

Na dzisiejszą sesję na Wall Street będą w dalszym ciągu wpływać głównie wyniki poszczególnych spółek. Dzisiaj swoje wyniki ogłoszą między innymi Intel, Johnson & Johnson, Phillip Morris czy Eastman Kodak. Dodatkowo, o godzinie 14.30 naszego czasu zostaną ogłoszone dane dotyczące marcowej inflacji, której prognozowany poziom wynosi 0,1%. Z kolei o 16.15 ogłaszane będą dane dotyczące produkcji przemysłowej, której prognozowany na marzec poziom ma być o 0,1% niższy niż w lutym. Tak duża ilość informacji, które mają napłynąć na rynek oznacza, że zwiększa się ryzyko inwestycyjne tym bardziej, że otoczenie gospodarcze jest obecnie mało korzystne dla firm. Dlatego też sądzimy, że bieżący tydzień na Wall Street może być znacznie gorszy od ubiegłego. W każdym razie znacznie wyższe będzie ryzyko inwestycyjne, a poziom indeksów będzie uzależniony od informacji, których obecnie nie sposób przewidzieć.