Wczorajsza świeca na wykresie WIG20 (wykres1) całkowicie zanegowała optymistyczny wydźwięk porannej gwiazdy ukształtowanej w ostatni piątek. Dodatkowo bardzo niekorzystny jest fakt, że kurs indeksu ustanowił wczoraj nowe minimum w 14 miesięcznym trendzie spadkowym., a to z pewnością oddala szansę na poprawę koniunktury w najbliższym czasie na warszawskiej giełdzie. Na wykresie (wykres2) widać, że piątkowy wzrost był tylko ruchem powrotnym do przełamanej kilka sesji wcześniej linii wsparcia poprowadzonej przez dołki z października 2000r. i marca br. Linia ta pozostaje teraz najbliższym (1220 pkt.) oporem dla ewentualnych wzrostów. Na podstawie dwóch ostatnich świec, które wskazują na zdecydowaną przewagę sprzedających można jednak dojść do wniosku, że bariera ta, póki co nie powinna się czuć zagrożona. Poziom ten wydaje się więc dobrym miejscem, do ustawienia zleceń stop i zmiany nastawienia na bardziej optymistyczne po jego ewentualnym pokonaniu. Póki co jednak takiej możliwości nie sugerują wskaźniki techniczne. Pozytywne sygnały płynące z RSI i oscylatora stochastycznego nieco optymizmu mogły dodawać w połączeniu z gwiazdą poranną, teraz kiedy formacja ta straciła swoją wagę, a trend spadkowy jest kontynuowany, rozsądnym rozwiązaniem wydaje się być, nie zwracanie uwagi na oscylatory. Warto zatem obserwować wskaźniki trendu (wykres3), a te nie pozostawiają złudzeń kto dominuje na rynku. Zarówno MACD, linie kierunkowe jak i średnie (poczynając od tych najszybszych) sygnalizują rynek niedźwiedzia, dodatkowo potwierdzany wzrostami ADX. Poprawy będzie można oczekiwać w okolicy 1120 pkt. Tutaj (wykres4), na wykresie tygodniowym przebiega dolne ograniczeni kanału spadkowego. Ten poziom, na podstawie wcześniejszych fal spadkowych, można także szacować jako docelowy dla obecnej przeceny. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że niedźwiedzie lada dzień zaczną tracić siłę do kontynuowania dynamicznego trendu, co może skutkować poważniejszym ruchem korekcyjnym. Na razie jednak przewaga należy do nich i nie wolno o tym zapominać (może się to poważnie odbić na stanie naszego portfela).
Gorzej niż na wykresie instrumentu bazowego wygląda sytuacja na wrześniowych kontraktach na WIG20 (wykres5). Tutaj utworzyła się wysoka czarna świeca, która w przeszłości nigdy nie wróżyła nic dobrego. Możemy więc oczekiwać słabego otwarcia, a co później powinien pokazać wykres 15 minutowy (wykres6). Z dużym prawdopodobieństwem możemy wykluczyć wzrost powyżej 1190 pkt. (dobre miejsce na zlecenie obronne w przypadku posiadania krótkich pozycji). Tutaj silny opór stanowi główna linia trendu spadkowego oraz lokalny dołek z 5 lipca. Spora szansa jest natomiast na przetestowanie wsparcia w okolicy 1140-1150 pkt. wyznaczanego przez wewnętrzną linię trendu. Na tym poziomie może dojść do walki między kupującymi i sprzedającym, a od jej wyniku będą zależały dalsze losy kontraktu. Obrona wsparcia powinna pozwolić na odreagowanie, ale jak wcześniej wspomniałem, istnieją niewielkie szanse aby przebiło ono 1190 pkt.
GRZEGORZ URAZIŃSKI