To co wydawało się jeszcze niemożliwe dwa tygodnie temu, na piątkowej sesji stało się faktem. Indeks największych spółek, WIG20, zniżkował poniżej poziomu 1000 pkt. osiągając przejściowo 987,84 pkt. Wartość taką indeks notował ostatnio 8 października 1998 roku. Przyczyny takiego rozwoju wydarzeń wydają się oczywiste. Niepewna międzynarodowa sytuacja oraz znaczne zniżki papierów wartościowych na światowych parkietach - od rynków amerykańskich poprzez europejskie na azjatyckich kończąc.
Całkiem realne zaczynają powoli wyglądać analizy mówiące o spadku wartości indeksu WIG20 do poziomu 850-900 pkt. Wielu inwestorów uważa ten poziom za czystą fikcję. Jednak kto jeszcze dwa tygodnie temu podejrzewał zniżki w okolice 1000 pkt? Być może w najbliższym czasie czekać nas będzie odbicie. Wydaje się jednak mało realne, aby ukształtowała się trwała tendencja wzrostowa. Na rynku dominują nerwy, a wraz z nią, niemalże na wyścigi, wyprzedaż. Warto zwrócić uwagę, że to największe spółki notują najsilniejsze zmiany cen. Deprecjacja dotknęła przede wszystkim BIG (-16,9%), KGHM (-12,7%), NETIA (-10,8%) czy Elektrim (-5,3).
Warto także zaznaczyć, że na polski rynek wpływać mogą także informacje napływające po niedzielnych wyborach. O ile jest prawdopodobne kto wygra te wybory, o tyle nie bardzo wiadomo czy obecni faworyci będą w stanie utworzyć samodzielnie rząd a głoszony obecnie program będzie wprowadzone w życie.
Mariusz Łada DM BOŚ SA.