Wczorajsza sesja nie dała rozstrzygnięcia w jakim kierunku w najbliższym czasie podąży rynek. Już od kilku sesji nasze indeksy konsolidują się na obecnych poziomach. Ze względu na istotny wcześniejszy spadek można mówić o pewnym zdyskontowaniu złych informacji, które napłynęły na rynek. Z informacji dotyczących naszego kraju najistotniejsza będzie ta jaki program naprawy finansów publicznych zaproponuje przyszły minister finansów pan Belka oraz czy uda się powołać do życia rząd większościowy. Ewentualna koalicja z PSL o której się mówi coraz więcej byłaby przyjęta przez rynek dość chłodno. Wiadomo także, że SLD-UP przedstawi zupełnie nowy projekt budżetu. Najważniejsza w tym projekcie będzie proporcja proponowanych cięć wydatków do zwiększonych dochodów. Im większe będą cięcia w stosunku do dochodów tym lepiej. Jednak zaciskanie pasa i duży udział cięć wydatków w zmniejszaniu dziury budżetowej będzie trudne do realizacji dla ugrupowania, które programowo lansuje politykę państwa opiekuńczego. Z pozostałych informacji warto odnotować kolejną obniżkę stóp procentowych przez FED o 50 punktów bazowych do 2.5%. To posunięcie rezerwy federalnej powstrzyma lokalnie rynki przed spadkiem jednak nie będzie istotnym impulsem wzrostowym. Rynki spodziewały się takiego posunięcia po bardzo złych danych na temat nastrojów konsumenckich w USA. Bezwładność procesów ekonomicznych oraz spadkowa faza cyklu koniunkturalnego w gospodarce USA spowoduje jeszcze kolejne zniżki na giełdach światowych. Należy się spodziewać że mimo tak agresywnej polityki obniżania stóp procentowych dynamika PKB w gospodarce amerykańskiej w trzecim i czwartym kwartale będzie ujemna. Z technicznego punktu widzenia nasz rynek balansuje obecnie na linie. Przekroczenie poziomu 11.583 pkt. dla indeksu WIG będzie oznaczało dalsze spadki, a wzrost powyżej 12.300 pkt. należy traktować jako oznakę siły i próbę budowy większej konsolidacji pod przyszłe wzrosty.

Grzegorz Olejek

DOM MAKLERSKI BSK S.A.