Reklama

DM Elimar: Komentarz do wydarzeń na giełdzie w USA

Ostatni dzień minionego tygodnia na Wall Street charakteryzował się brakiem aktywności inwestorów. Indeks Dow Jones stracił 5 pkt., zamykając się na poziomie 9,866 pkt.,

Publikacja: 19.11.2001 08:16

natomiast indeks Nasdaq spadł o blisko 2 pkt., osiągając wartość 1,898 pkt.

Zatrzymanie ostatnich wzrostów zostało spowodowane zarówno brakiem pozytywnych doniesień, jaki i narastającą presją ze strony inwestorów, którzy postanowili zrealizować osiągnięte ostatnio, niemałe zyski. Dodatkowo, kontynuacji zakupów nie sprzyjały piątkowe dane makro. Wprawdzie inflacja spadła w październiku, zgodnie z oczekiwaniami analityków, o 0,3 proc., jednak rozczarowała inflacja bazowa. Po jej wzroście o 0,2 proc. we wrześniu, prognozy mówiły, że nie ulegnie ona zmianie. Okazało się natomiast, że inflacja z wyłączeniem cen energii i żywności wzrosła w minionym miesiącu ponownie o 0,2 proc. Negatywnie na rynek wpływał również październikowy spadek o 1,1 proc. produkcji przemysłowej. Jest to trzynasty z rzędu odczyt wykazujący słabnięcie tego wskaźnika.

Ze strony spółek nie było w piątek istotnych doniesień. Warte uwagi było jedynie podtrzymanie prognozy zysku w IVQ br. przez spółkę Yahoo! oraz przyznanie przez USB Warburg rekomendacji "kupuj" dla akcji Eastman Kodak. Z kolei rząd zaakceptował pakiet bezpieczeństwa dla lotnictwa, który trafił następnie na biurko prezydenta, oczekując już tylko na jego podpis. Po sesji spadały akcje Boeinga, po tym jak United Airlines potwierdziły, że w wyniku załamania na rynku, zrewidowały swoje plany zakupu nowych maszyn na 2002 i 2003 rok z 67 sztuk do 24 sztuk.

W dniu dzisiejszym poznamy dane z rynku nieruchomości. Prognozuje się, że liczba nowych pozwoleń budowlanych spadła w październiku z 1,524 mln do 1,490 mln. Oczekuje się również spadku rozpoczętych budów nowych domów w analogicznym okresie z 1,574 mln do 1,515 mln.

Zachowanie rynku na najbliższej sesji, poza powyższymi danymi, zdeterminowane będzie także doniesieniami z frontu w Afganistanie. Po tym jak ogłoszono, że w wyniku nalotów zginęło kilku przywódców siatki terrorystycznej oraz, że główny sprawca ataków na Nowy Jork nie ma już powoli gdzie uciekać, rynek rozpoczął wyczekiwanie na informację o pojmaniu lub zgładzeniu Osamy bin Ladena. Wydaje się jednak, że taki scenariusz wydarzeń jest mało prawdopodobny, co może spowodować pewne rozczarowanie wśród inwestorów i w perspektywie średnioterminowej pogrążyć amerykański rynek w spadkach. Obecnie jednak, główne indeksy konsolidują się na poziomach oporów budując bazę do ewentualnych dalszych wzrostów. Tak więc w dniu dzisiejszym bardzo prawdopodobna jest kolejna spokojna sesja, lub atak na opory, zakończony umiarkowanymi

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama