Jeśli zamknięcie wypadnie na wysokości oporu to w związku z tym, że mieliśmy dziś dwie próby przedostania się na trwałe powyżej oporu, należy spodziewać się przeceny w poniedziałek. Duża dynamika i skala zwyżki, która objęła szeroką grupę spółek nie pozwala choćby na próbę znajdowania negatywnych elementów sesji. Do tego dochodzą bardzo duże obroty, przekraczające 450 mln zł. W takiej sytuacji trudno cokolwiek prognozować, bo rynek jest bardzo wykupiony, ale też inwestorzy nie zdradzają większych chęci do sprzedawania akcji. Korekta w poniedziałek w tym momencie wydaje się czymś naturalnym, ale przy tak rozemocjonowanym rynku trudno mówić coś z pełnym przekonaniem.
Do tego dochodzą rynki amerykańskie, które zaczęły notowania od wzrostów. Nasdaq znalazł się powyżej grudniowego maksimum i jeśli utrzyma się powyżej niego do końca sesji może to oznaczać rozpoczęcie kolejnej fali wzrostów, które wyprowadzą indeks do poziomu ok. 2.300 pkt. A to musiałoby znaleźć odbicie w cenach naszych akcji. Jeśli jednak byki skapitulują dziś w USA to poniedziałkowa korekta będzie nieunikniona. Znów z nawiązką dogoniliśmy amerykańskie giełdy, a wobec tego, że perspektywy tamtejszej gospodarki są lepsze, niż naszej taki powód do wzrostów ustaje i przybliża nasz parkiet do tego, co będzie działo się na zagranicznych giełdach.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu