Pozytywnie na rynek wpływały przede wszystkim dane makro. Spowolnieniu uległ spadek zatrudnienia poza rolnictwem. W grudniu pracę w tej części gospodarki straciło jedynie 124 tys. osób, przy oczekiwaniach spadku o 155 tys. i listopadowym spadku o 371 tys. Zgodnie z oczekiwaniami zachowała się również stopa bezrobocia, wzrastając w grudniu z 5,7 proc. do 5,8 proc. O wzroście produkcji świadczył z kolei wydłużony tydzień pracy, który w ostatnim miesiącu ubiegłego roku wynosił 34,2h, po listopadowych 34,1h. Bardzo korzystnie kształtowała się również sytuacja sektora usług. Opisujący go wskaźnik optymizmu menedżerów - NAPM Services, wykazał w grudniu wzrost z 51.3 do 54.2, przy prognozach spadku do poziomu 50.0. Pozostawanie wskaźnika powyżej granicznej wartości 50.0 potwierdza kontynuację rozwoju tego sektora. Jedyną negatywną niespodzianką okazały się grudniowe zarobki godzinne. Szacowano, że wzrosną one o 0,3 proc., tymczasem grudniowy wzrost wyniósł aż 0,5 proc., czyli dokładnie tyle samo co w listopadzie. Jest to pierwsze ostrzeżenie przed czającą się za rogiem inflacją i jest o tyle groźne dla rynku, że może spowodować konieczność zwrotu w polityce monetarnej FED-u, znacznie obniżając możliwość kolejnej redukcji stóp procentowych.

Ze strony spółek, warto odnotować piątkowe wzrosty Boeing-a, wywołane większą od oczekiwanej sprzedażą spółki w IVQ. Ponadto dobrze zachowywały się firmy sektora finansowego. Słabo zachowywały się z kolei walory sektora energetycznego, po komunikacie, że ostatnie wysokie temperatury w USA spowodowały spadek zapotrzebowania na energię.

Bieżące nastroje na rynku terminowym są neutralne. Ze względu na fakt, że w dniu dzisiejszym nie będą ogłaszane istotne dane makro, większego znaczenia nabierze analiza techniczna. Tak więc warto zauważyć, że Dow Jones pokonał w piątek istotny opór 10,200 pkt., otwierając sobie drogę do 10,600 pkt.. Gorzej wygląda sytuacja na wykresie indeksu Nasdaq, który zatrzymał się przy strefie swojego ostatniego oporu, w okolicach 2,050 pkt. Wydaje się jednak, że obecny optymizm na parkiecie amerykańskim będzie sprzyjał kontynuacji dyskontowania oczekiwanego zwrotu w gospodarce amerykańskiej.

Opracowanie: Jacek Torowski