W porównaniu z czwartkiem i piątkiem obroty znacznie spadły i wynoszą aktualnie nieco ponad 70 mln zł. Ten element tak samo, jak i głębokość dotychczasowego spadku przemawiają za tym, że mamy do czynienia z korektą wzrostów z ubiegłego tygodnia. Dopóki WIG20 nie zamknie się poniżej 1282 pkt., gdzie znajduje się szczyt z 6 grudnia byki nie będą miały powodów do niepokoju. Spadek poniżej tej wartości stanie się równoznaczny z domknięciem luki hossy z ostatniego piątku, a to na rynku byka nie powinno mieć miejsca.

Uwaga inwestorów w największym stopniu skupia się na akcjach Elektrimu i TP.S.A., na których zrealizowana jest połowa z dzisiejszych obrotów. Po piątkowej przecenie Elektrim ustabilizował swoje notowania na wysokości 8,65 zł. TP.S.A. traci 1,5% i jest wyceniana na 16,25 zł. W jej przypadku przed pogłębieniem zniżki będzie bronić wysoka luka hossy z ostatniego piątku pomiędzy 15,50 i 16 zł.

Na europejskich parkietach nastroje pogorszyły się. DAX i CAC tracą po ponad 1%, FTSE - 0,7%. Ważne będzie zachowanie DAX-a, który w piątek przedostał się powyżej maksimum z początku grudnia, a teraz ma problemy z utrzymaniem się powyżej tego oporu. Niewątpliwie powrót poniżej niego na zamknięciu stałby się w krótkim terminie złym sygnałem i otworzył drogę do testu linii wzrostowej, łączącej dołki z października i grudnia, znajdującej się na poziomie 5.100 pkt.