To oznacza zniżkę przynajmniej do 1260 pkt., gdzie znajduje się 38,2% zniesienie średniookresowej zwyżki, ale chyba bardziej prawdopodobne jest zniesienie całego impulsu, rozpoczętego w połowie grudnia z poziomu 1170 pkt.

Wcześniej jednak można spodziewać się mocnego popytu na poziomie luki hossy z początku roku w strefie 1285-1299 pkt., której osiągnięcie w tej chwili zdaje się być nieuniknione. Nie zmieni tego fakt, że dziś udało się obronić się wsparcie w postaci połowy białego korpusu z 4 stycznia przy 1316 pkt. Oporem od dziś jest poziom 1330-39 pkt., gdzie znajduje się przebite wsparcie i przebiega SK-100. WIG20 poniżej tej średniej ostatni raz był na początku października ub.r., co także potwierdza słabość rynku.

Na to, jak przebiegają wydarzenia na światowych giełdach dziś mało kto zwracał uwagę. Rzeczywiście korelacja naszego rynku z zagranicą jest ostatnio niewielka, ale warto zwrócić uwagę na reakcję inwestorów w USA na dzisiejsze posiedzenie FED. Może ono pomoże w odpowiedzi na pytanie, jak duże są obawy przed podwyżkami stóp. A może spodziewane zaostrzenie nastawienia w polityce monetarnej zostanie potraktowane jako kolejny element potwierdzający odradzanie się gospodarki. Ze względu na czynniki, opisywane w pierwszym dzisiejszym komentarzu, obawiam się, że przeważy obawa o podwyżki stóp, co przełoży się na pogorszenie nastrojów na rynkach akcji.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu