Z dwóch czynników, które wymieniłem w poprzednim komentarzu, warunkujących atak na lukę bessy 1285-99 pkt., na razie mamy tylko wyraźnie większy, niż wczoraj obrót. Jednak szerokość spadkowego rynku nie jest zadowalająca, jeśli myśleć o przełamaniu wsparcia. Chodzi głownie o Pekao, który minimalnie odbija się po ostatnich spadkach. Towarzyszy temu niewielka aktywność inwestorów.
Wśród walorów z WIG20 najwięcej tracą Elektrim, któremu nie pomógł zryw z końca środowej sesji. Dziś jest wyceniany na 4,70 zł, co oznacza 4% zniżkę. Dalej spada Comarch, który przełamał wczoraj ważne wsparcie przy 42,10 zł, związane z dołkiem z grudnia ub.r.
Ale chyba najbardziej istotna jest zniżka KGHM, która odbywa się przy dużym wolumenie. Może być ona związana z tym, ze coraz bliższy odwrócenia jest trend wzrostowy na rynku miedzi. Dziś cena tego surowca w kontraktach 3-miesięcznych spada do 1620 dolarów, co oznacza przełamanie pięciomiesięcznej linii trendu rosnącego. Potwierdzeniem tego sygnału będzie zniżka poniżej 1610 dolarów, co doprowadzi do utworzenia formacji podwójnego szczytu, obejmującej ostatnie trzy tygodnie notowań i będzie zapowiadać zniżkę przynajmniej o 60 dolarów.
Kurs KGHM w marcu wykonał ruch powrotny do SK-100 przełamanej przed miesiącem. Ruch odbył się przy niskich obrotach i takiej samej dynamice. Kluczowe wsparcie znajduje się na wysokości 13,80 zł, którego przebicie będzie równoznaczne z powrotem do spadków, trwających od połowy stycznia. Pierwszym ostrzeżeniem, że tak się stanie, będzie zniżka poniżej 14,40 zł.