Po początkowo dużej aktywności inwestorów potem chęć do handlu malała i w sumie obroty są na poziomie z dnia wczorajszego.

Okazała się to znów typowa dla trendu bocznego sesja. Indeks trzymały BZ WBK, Pekao i BPH-PBK, słabiutko wypadły Prokom i PKN. Reszta bezbarwna. Pozostaje czekać na dalszy bieg zdarzeń na zagranicznych giełdach, choć stan naszego rynku wskazuje na to, ze dopiero ewentualne wybicie w dół z kilkumiesięcznych konsolidacji, jakie trwają na giełdach Eurolandu, doprowadzić mogłoby do bardziej zdecydowanego ruchu na rynku. Wstępem do tego może być kolejna zniżka Nasdaq100, oznaczająca przebicie dołka z lutego. Segment technologiczny prezentuje się najsłabiej i nie za bardzo widać jakieś jasne punkty na jego obrazie. Powolne osuwanie się DJIA poniżej linii kilkumiesięcznych wzrostów w końcu może doprowadzić do zwiększenia skali zniżek.

Czy w takiej sytuacji nasz parkiet będzie oderwany od głównego nurtu zdarzeń? W krótkim terminie może się to udać, ale na dłuższą metę pod prąd nie pójdziemy. Zamknięcie WIG20 powyżej 1361 pkt. będzie zwiastunem poprawy sytuacji. Dzisiejsza sesja nic w tym względzie nie zmieniła, więc nie ma powodów, by lepiej oceniać potencjał wzrostowy rynku.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu