Ciekawe były wyniki za I kwartał opublikowane przez Coca Colę. Zysk netto wyniósł 40 centów na akcję, czyli nieco więcej, niż prognozowane przez analityków 37-39 centów i więcej, niż 35 centów z analogicznego okresu roku ubiegłego. Ale po zastosowaniu nowej metody księgowania i uwzględnieniu pozycji jednorazowych zysk zamienia się w stratę rzędu 5 centów na akcję. To nie ułatwia interpretacji tych wyników, ale pokazuje dobitnie skalę problemu dotyczącego sposobów rachunkowości w amerykańskich spółkach. Ciekawe, jak na to zareagują inwestorzy.
Dobre informacje napłynęły z General Motors, którego zyski liczone bez uwzględnienia pozycji jednorazowych były wyższe od wcześniejszych prognoz spółki i analityków. Jednocześnie GM podwyższył prognozę zysku na ten rok z 3,5 dolara na akcję do 5 dolarów.
Marcowa inflacja okazała się nieco mniejsza, niż się spodziewano i wyniosła 0,3%, a bazowa 0,1%. Dla zwolenników zwyżek to chyba najlepsze rozwiązanie. Rozpoczętych budów nowych domów ubyło blisko 8%, czyli 2 razy więcej, niż oczekiwano. Teraz jeszcze produkcja przemysłowa o 15.15. Prognoza mówi o jej wzroście o 0,3% przy 75% wykorzystaniu mocy produkcyjnych. Dane nic nie zmieniły w sytuacji na rynkach.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu