Wszystkie też solidarnie tracą po około 1,5%, co jest szczególnie niepokojące w przypadku PKN. Oznacza to bowiem powrót poniżej górnej granicy dwumiesięcznej konsolidacji, z której do wybicia dopiero przecież co doszło. Niewykluczone jednak, że po wzroście równym wysokości tej konsolidacji, papier wróci do trendu spadkowego, jaki trwa od początku lutego. Nie zapominajmy, że w dłuższej perspektywie dominuje na wykresie tendencja horyzontalna, ograniczona poziomami około 15,50 - 22,50 zł. Warto zauważyć, że przy dzisiejszym spadku znacznie wzrosły obroty w porównaniu z dniem wczorajszym.

Również zniżka TP.S.A. oznaczająca zamknięcie okna hossy z minionego piątku jest niepokojąca, ale zobaczymy, czy tak będzie do końca dnia. Tu znaczenie może mieć obawa przed planowaną na dzisiaj decyzją w sprawie dokapitalizowania Agencji Restrukturyzacji Przemysłu.

Na giełdach Eurolandu znów sesje nie przynoszą większych zmian. Po początkowym wyraźnym spadku potem nastąpiło odrabianie strat i teraz zniżki nie przekraczają 0,3%. FTSE nawet nieznacznie rośnie. To potwierdza, że na tamtych parkietach trend boczny jest nadal silny. Można zastanawiać się, jak długo jeszcze ten horyzont będzie trwał. Podobnie było na początku lat 90-tych na S&P500, gdzie taki horyzont trwał około 3 kwartałów. Jeśli opierać się na tej paraleli rozstrzygnięcia na tych giełdach można spodziewać się w perspektywie półtora miesiąca.