Chyba najbardziej niepokojące są znaczne obroty towarzyszące zniżce, wynoszące blisko 70 mln zł. Jednak podobnie jak wczoraj mamy znaczną koncentrację obrotów, gdyż około 30 mln zł z tego przypada na akcje PKN i TP.S.A. Pierwszy z tych walorów trzyma się bardzo dobrze i traci tylko 0,5%. Gorzej jest w przypadku drugiego, który zniżkuje o 1,5% do 14,05 zł. Najbardziej ucierpiały do tej pory KGHM i Prokom, spadające po około 3%.
Coraz bardziej imponujące rozmiary przybierają spadki w Eurolandzie. Giełda w Londynie jest dziś ponownie zamknięta, ale w Paryżu zniżka przekracza już 3%, a we Frankfurcie 2%. Oba te indeksy są na dobrej drodze, by już w niedługim czasie testować ubiegłoroczne minima. Po wybiciu z tak długo kształtowanych trendów bocznych spadek równy ich wysokości jest chyba nieunikniony. A to daje poziom 3770 pkt. dla CAC i 4000 pkt. dla DAX. To są właśnie poziomy bardzo bliskie dołkom z września ub.r. Poważne konsekwencje ma też ostatnia zniżka dla DJIA, na którym doszło do ukształtowania formacji głowy z ramionami z zasięgiem spadków przynajmniej do 8900 pkt.
W takiej sytuacji naturalne jest pytanie o to, czy i jak mocno tak słaba kondycja światowych rynków akcji odbije się na naszym parkiecie. Dużo więcej na ten temat będzie można powiedzieć po zakończeniu dzisiejszych notowań.