Ale to tak na marginesie. WIG20 po krótkotrwałym odbiciu od 1223 pkt. znów powrócił do strefy wsparcia 1217-23 pkt., co wskazuje na jej przełamanie. Dane z USA były zgodne z oczekiwaniami, więc nie wpłyną na nastroje inwestorów i nie złagodzą wymowy informacji z Xeroxa. Kontrakty terminowe na Nasdaq dane o wydatkach konsumentów i dochodach osobistych przyjęli dość dobrze, bo odrobiły one 7 pkt. z 13 pkt. straty. Niejednokrotnie już przekonywaliśmy się, że kontrakty nie oddają nastrojów na rynku kasowym.
Widać jednocześnie, że u nas nikt już nie patrzy na zagranicę. Ostatnia godzina sesji może przynieść dalszy spadek. Zamknięcie poniżej 1217 pkt. dla WIG20 będzie oznaczać kontynuację zniżek i to, iż mocniejsze odbicie nie nastąpi wcześniej, jak z poziomu 1170 pkt.
Potwierdziły się wszystkie obawy z dnia wczorajszego, dotyczące wykonania ruchów powrotnych przez kilka dużych spółek. Dotyczy to PKN, KGHM, BZ WBK, Prokomu i Orbisu. Do tego dochodzi 5% przecena BPH PBK, przesądzająca o wybiciu z kilkusesyjnej konsolidacji. Rynek wygląda źle i jest pewne, że w perspektywie kolejnych tygodni możemy liczyć jedynie na korekcyjne odbicia.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu