Wyraźnie widać to na Pekao, gdzie spread wynosi 60 gr, a ostatnie dwie transakcje to 1 i 10 akcji po 84 zł, kiedy wcześniej kurs wynosił 83 zł.'
Dużą nerwowość wprowadzają notowania we Frankfurcie, gdzie DAX traci ponad 1,5%, wywołując obawy o powrót do spadków po jednosesyjnej przerwie. W ślad za tym indeksem zwyżki topnieją na innych rynkach, choć i tak w Paryżu i Londynie odbicie jest solidne, bo po około 4%. Na wykresach jednak są one mało widoczne, co świadczy o sile i dynamice wcześniejszych spadków.
Zbliżamy się do połowy sesji i jeśli teraz byki dadzą się zepchnąć poniżej dotychczasowego minimum (na co się zanosi) to dojdzie do testu wsparcia przy 1050 pkt. Jeśli nie to powinniśmy dzień zakończyć na plusie. W atmosferze narastającej niepewności i zwiększonego stopnia emocjonalności decyzji może dojść do dynamicznych zmian cen. Zresztą już teraz to obserwujemy. Prokom spadał już nawet do 122 zł, zapowiadając test najważniejszej w tej chwili bariery 120-123 zł. Znów silnie traci Softbank, który zniżkuje o blisko 10%. Coraz gorzej wygląda sytuacja BPH PBK, który ma istotny wpływ na wartość WIG20. Po dwudniowym odbiciu byki dały się zepchnąć poniżej poziomu 200 zł, będącego silnym wsparciem, co powinno zaowocować dalszą przeceną. Następnym wsparciem jest 192,50 zł, gdzie mamy 61,8% zniesienie wielomiesięcznych wzrostów, a potem zamknięcie z 6 listopada przy 179,50 zł. Do poziomu wczorajszego zamknięcia wróciła Tepsa, co także nastraja pesymistycznie.