Posiadacze gotówki będą raczej woleli zaczekać do środy i zobaczyć, czy rzeczywiście nic się nie stanie. Nie od dziś wiadomo, że dla inwestorów najgorsza jest niepewność, a tej ostatnio jest sporo na rynkach.
WIG20 w pierwszej godzinie notowań oscyluje wokół piątkowego zamknięcia, a obroty są żenująco niskie. To potwierdza obecność atmosfery wyczekiwania. DAX po piątkowym wzroście od rana wyraźnie traci na wartości, co nie sprzyja odważniejszym zakupom. Sytuację dobrze obrazuje rynek kontraktów terminowych, gdzie na dwa tygodnie przed wygaśnięciem wrześniowej serii utrzymuje się blisko 20-pkt. baza na FW20. To sygnał braku wiary w możliwość większych wzrostów i zaniepokojenia kondycją zagranicznych rynków, które coraz wyraźniej pogrążają się w objęciach niedźwiedzi.
Ze spółek wyróżniają się Elektrim, rosnący o ponad 8% po informacji, że Konsorcjum Elliott Advisors ponowiło swoją ofertę kupna akcji ET. O ponad 10% rośnie Mostostal Export po wiadomości o podpisaniu dużego kontraktu na budowę mieszkań w Moskwie. W przypadku pozostałych walorów zmiany są niewielkie i w zasadzie nie ma co pisać.
Zanosi się na bardzo nudną sesję - sesję na przeczekanie. WIG20 ma opór przy 1067 pkt., wsparcie to ostatnie minimum przy 1039 pkt. Wsparcie jest raczej bezpieczne, przekroczenie 1067 pkt. dawałoby szansę na wzrost o dalsze 18 pkt.