Tak, czy inaczej sytuacja byków jest obecnie komfortowa, bo nawet jak dziś nie uda się przebić oporu, to stwarzają sobie oni bardzo dobry punkt wyjścia, by zrobić to jutro.
Warto zwrócić uwagę na przebieg sesji na rynku terminowym. Tam kontrakty na WIG20 od kilku kwadransów znajdują się ponad oporem, co można interpretować dwojako: albo dobrze wyprzedzają bieg zdarzeń na rynku kasowym, albo też pokazują optymistyczne nastawienie inwestorów do przyszłości, co na zasadzie, iż większość nie ma racji byłoby niepokojącym sygnałem. Przypomnijmy, jak było we wrześniu, kiedy WIG20 testował 1040 pkt. Wtedy kontrakty spadły poniżej tego poziomu, ale później okazało się, że był to wyraz nadmiernego pesymizmu. Rynek kontraktów dobrze oddał wtedy nastroje na parkiecie. Trzeba jednak pamiętać, że były też przypadki, kiedy kontrakty dobrze wyprzedzały zachowanie rynku kasowego - tak było na przykład w czerwcu, kiedy WIG20 zaczynał silną falę spadków.
W oczekiwaniu na początek sesji w USA giełdy Eurolandu wróciły w pobliże dzisiejszych maksimów, ale nie udało się im pokonać szczytów sprzed 2 tygodni.
Sesja na brazylijskiej giełdzie zaczęła się od 1% spadku, więc można przyjąć, że wybór na prezydenta lewicowego kandydata Luli jest wliczony w dużym stopniu w ceny. Inwestorzy czekają na pierwsze decyzje nowego prezydenta.
Krzysztof Stępień