Pomimo dużych oczekiwań w odniesieniu do wczorajszych sesji ich druga połowa rozczarowała i nie udało się przełamać ważnych oporów. Duże obroty, jakie się przy tym pokazały, sugerują dystrybucję akcji przez część inwestorów, a utworzona świeca, jeśli dzisiejsze otwarcie nastąpi na minusie, będzie miała negatywny wydźwięk. Do tego sporą niewiadomą jest publikowany indeks ISM sektora usług. Według analityków spadł on w październiku do 52 pkt. Ma się zatem utrzymać powyżej bariery 50 pkt. oddzielających rozwój od recesji w branży.

U nas solidarnie spada zdecydowana większość spółek z WIG20. Najwięcej, bo ponad 3%, tracą TP.S.A. i BPH PBK. Znaczna jest grupa walorów spadających o 2%. Ale to co najbardziej niepokoi to wzrost obrotów na spadku, co w kilku przypadkach następuje po wzrostowych sesjach z małą aktywnością inwestorów. Na wczoraj opublikowany wynik 2% zniżką zareagował KGHM. Cóż, wynik był dobry, ale głównie pochodził z operacji finansowych. Do tego spółka zapowiedziała słaby ostatni kwartał roku. Od strony technicznej dopóki kurs utrzymuje się ponad 11,75 zł jest szansa na dalszy wzrost, ale silnym oporem jest rejon wokół 13 zł, którego przełamanie jest w obecnej sytuacji mało prawdopodobne. Przełamanie poziomu 11,75 zł będzie wskazywać na zakończenie odbicia i powrót do trendu spadkowego. Warto więc wtedy rozważyć sprzedaż tych akcji.

O ponad 2% spada Pekao, co wydatnie przybliża kurs do linii trzymiesięcznych wzrostów. Jej przełamanie będzie sygnałem sprzedaży i zapowie trwalsze pogorszenie koniunktury.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu