Ich ewentualne przełamanie dałoby nowy impuls do wzrostów, ale odbicie się od nich będzie sygnałem przynajmniej do odreagowania dotychczasowych wzrostów, a niewykluczone, że do zakończenia kolejnego odbicia w bessie.
Trzeba przyznać, że nasz rynek wypada na ostatnich sesjach bardzo słabo. Ale układa się to powoli w pewną całość. Najpierw była silna przecena Pekao, potem BPH PBK i BZ WBK. W ubiegłym tygodniu niespodziewana przecena dotknęła TPS, potem PKN. Te wszystkie spółki po tych zniżkach nie mogą się podnieść. Do tego wciąż słabiutko wyglądają Softbank, Agora i ComputerLand. Blisko szczytu jest jedynie KGHM, ale w jego przypadku mamy wyrównanie silnego oporu w pobliżu 13 zł, więc można sobie wyobrazić, że byki dały już z siebie wszystko i kolejne sesje przyniosą przewagę podaży.
Dzisiejsze notowania w USA zapowiadają się bardzo ciekawie. Nasdaq otworzył się na poziomie sierpniowego maksimum przy 1422 pkt., ale nie dał rady w początkowej fazie sesji przekroczyć tego poziomu. Dziś nie ma żadnych danych makro, więc kluczowe będzie postrzeganie perspektyw rynku przez inwestorów. Możemy więc otrzymać ciekawy sygnał. Spadek zrobiłyby bardzo złe wrażenie i zapowiadałby realizację spadkowego wariantu. Wzrost będzie sygnałem, że obawy o stan gospodarki w IV kwartale są wliczone w ceny i indeksy mają szansę kontynuować wzrosty. Wydaje się, iż kierunek naszemu rykowi na kolejnych sesjach wyznaczą rynki zagraniczne. Utrzymuje się negatywne wrażenie, związane z szybkim powrotem poniżej 1162 pkt. przez WIG20 i dopóki indeks nie powróci ponad ten poziom trzeba się liczyć z dalszym pogorszeniem koniunktury.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu