Szerokość zniżek, ich głębokość, a także obroty im towarzyszące nie nastrajają optymistycznie i dają niewielkie szanse na obronę tej bariery. Pytanie raczej brzmi, czy pęknie ona dziś, czy też do tego rozstrzygnięcia dziś jeszcze nie dojdzie. Kluczowe dla wartości WIG20 spółki tracą po około 2%. O tyle zniżkują TPS, PKN, Agora, BPH PBK i Prokom. O ponad 3% spada KGHM. Lepiej wypada Pekao, zniżkujący o 1%. Tak naprawdę trudno jednak wskazać jakieś pozytywne sygnały podczas dzisiejszych notowań. Presja sprzedających jest duża i nie wydaje się, by cokolwiek miało się zmienić do końca dnia.
Warto zwrócić uwagę na TPS, gdzie dochodzi do bardzo ważnego rozstrzygnięcia. Kurs przełamuje poziom 11,25 zł, wyznaczany przez dołek z początku października. Stanowi on ostatnią zaporę przed atakiem na ubiegłoroczne minimum w okolicach 10 zł. Jeśli dziś nie uda się utrzymać kursu ponad 11,25 zł to niewykluczone, ze kolejne dni przyniosą przyspieszenie zniżki.
Nieładnie też zaczyna wyglądać sytuacja techniczna na Prokomie. Po ubiegłotygodniowej nieudanej próbie przełamania linii szyi formacji głowy z ramionami i niewielkim odbiciu z poprzednich dni, dziś podaż znów atakuje tą linię i można przypuszczać, ze tym razem atak będzie udany. Wypada ona na wysokości 124,5 zł i zamknięcie poniżej tej wartości trzeba traktować jako silny sygnał sprzedaży.
Dzisiejsze notowania potwierdzają, ze przed 2 tygodniami rynek wszedł w nową falę spadków, które mogą doprowadzić do spadku poniżej 1000 pkt. Wydaje się więc, że na próby łapania dołka jest jeszcze za wcześnie. Inwestujący zgodnie z trendem nie mają podstaw do posiadania akcji największych spółek w portfelach.