W tej sytuacji inwestorzy rzucili się od rana do ostrego kupowania akcji, zapominając o problemach gospodarczych i wierząc, że po zakończeniu wojny będzie lepiej. Tego nie można wykluczyć, ale w kontekście publikowanych w ubiegłym tygodniu danych makro prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest mniejsze niż wariantu dalszej stagnacji, czy wręcz powracającej recesji. Trzeba się zatem liczyć z tym, że kiedy opadnie wojenny pył inwestorzy zaczną ze zdwojoną uwagą wypatrywać sygnałów poprawy sytuacji. Jeszcze raz powtórzę, że wzrost indeksów oparty jedynie na nadziejach jest szybki i dynamiczny, ale też równie szybko się kończy, jeśli dochodzi do rozczarowania tym, że sytuacja nie wygląda tak, jak to sobie wcześniej wyobrażano. I z tym ryzykiem trzeba się obecnie liczyć.

Trudność oceny obecnego stanu rynków polega również na tym, że nie do końca wiadomo, na ile zwycięstwo aliantów jest już wliczone w ceny akcji. Biorąc pod uwagę, że szybkie zakończenie wojny jest już dyskontowane od 2-3 tygodni, to w najbardziej pesymistycznym scenariuszu można sobie wyobrazić, że pojawienie się wyraźnych przesłanek, że wojna się kończy skłoni do realizowania zysków z wojennej hossy. Jakie jest prawdopodobieństwo zadziałania zasady: kupuj plotki, sprzedawaj fakty będzie można ocenić po przebiegu dzisiejszej sesji w USA. Czy rynek kasowy podzieli ogromny optymizm rynku terminowego, na którym kontrakty na amerykańskie indeksy idą od rana mocno w górę?

Jest to bardzo ważne z punktu widzenia naszego rynku, gdzie w pierwszej godzinie sesji WIG20 wybija się ponad 1140 pkt. - średnioterminowy opór, stanowiący barierę dla wzrostów od ponad 2 miesięcy. Zatem rynek jest bardzo blisko zanegowania scenariusza prezentowanego przeze mnie w ostatnim czasie, w którym trwająca konsolidacja byłaby jedynie rozciągniętą korektą styczniowo-lutowej przeceny. Jeśli WIG20 zdoła zamknąć się ponad 1140 pkt. można oczekiwać jego dotarcia w okolice 1200 pkt. Z ostateczną oceną warto jednak wstrzymać się do zamknięcia. Nie podlega wątpliwości, że głównym celem kupujących na dzień dzisiejszy jest utrzymanie WIG20 ponad 1140 pkt. Zarówno sukces jak i fiasko popytu będzie znaczącym średnioterminowym sygnałem dla rynku.