Co interesujące znacząca aprecjacja euro nie spotkała się z krytyką ze strony przedstawicieli krajów dwunastki.

Na początku tygodnia dolar tracił na wartości po wypowiedziach amerykańskiego sekretarza skarbu Johna Snowa. Po raz kolejny dał on bowiem do zrozumienia, że osłabienie USD nie jest dla administracji Busha powodem do zmartwień. Uczestnicy rynku zwrócili też uwagę na wypowiedzi znanego finansisty Georga Sorosa. Stwierdził on bowiem, że w ostatnim czasie pozbywał się amerykańskiej waluty, zachęcony do tego właśnie wypowiedziami Johna Sno-wa. Wyraźną zmianę w tzw. polityce silnego dolara Soros ocenił negatywnie.

Wiele ciekawego działo się też ostatnio na rynku USD/JPY. Tydzień rozpoczął się tam od interwencji walutowych Banku Japonii. Doprowadziły one do zwyżki kursu ze 115,10, do poziomu 117,50. Instytucja ta podejmuje tradycyjne kroki mające zapobiegać wzrostowi war-tości jena. Jednak, jeżeli nie uzyska ona wsparcia ze strony pozostałych głównych banków centralnych to należy się spodziewać, że presja na wzrost wartości japońskiej waluty nadal będzie się utrzymywała. Po wypowiedziach sekretarza skarbu USA widać natomiast wyraź-nie, że Stany Zjednoczone nie są na razie zainteresowane osłabianiem swojej waluty.

W ostatnich dniach uwaga uczestników rynku skupiła się na wystąpieniu szefa FED Alana Geenspana. Co warte podkreślenia dał on wyraźnie do zrozumienia, że Rezerwa Federalna jest gotowa do podjęcia kolejnych działań mających na celu pobudzenie wzrostu gospo-darczego. Greenspan wyraźnie zaznaczył, że pomimo tego, że stopy w USA są już bliskie zera, to nadal istnieje pole do ich obniżania. Uczestnicy rynku są więc właściwie pewni, że kolejne posiedzenia FED przyniosą redukcje stóp. Duża presja na obniżanie kosztu pieniądza występuje też w państwach Eurolandu. Ostatnie, silne wzrosty wartości wspólnej waluty eu-ropejskiej są kolejnym argumentem za obniżkami stóp.

Opracowano 23 maja 2003.