Po tym jak na rynku pojawiły się pogłoski o sprzedażach EUR/USD dokonywanych przez europejskie banki centralne, kurs ten skorygował się nawet do poziomu 1,1700. Wsparciem dla waluty amerykańskiej okazały się też publikacje ekono-miczne ze Stanów Zjedoczonych. Warto też zauważyć, że ze strony europejskich polityków pojawiają się w końcu wypowiedzi odzwierciedlające zaniepokojenie umacnianiem się wspólnej waluty. W ostatnich dniach kanclerz G. Shroeder zasugerował, że aprecjacja euro stanowi zagrożenie dla niemieckiej gospodarki. Walutę amerykańską starał się też wspierać prezydent G. Bush po raz kolejny podkreślając, że polityka silnego dolara będzie nadal pod-trzymywana. Naszym zdaniem nie należy jednak oczekiwać by Stany Zjednoczone podjęły jakieś bardziej zdecydowane kroki mające na celu wspieranie wartości dolara. Groźba deflacji oraz wysoki poziom deficytu handlowego w USA, są czynnikami, które skłaniają administra-cję Busha do powstrzymania się przed działaniami prowadzącymi do umacniania USD.

Na rynku USD/JPY mieliśmy natomiast do czynienia ze znaczącą zwyżką kursu. USD/JPY po rozpoczęciu tygodnia na poziomie 117,00, wzrósł powyżej 119,50. Na rynku właściwie cały czas pojawiają się mniej lub bardziej wiarygodne pogłoski o interwencyjnych zakupach dolarów dokonywanych przez Bank Japonii. Ostanie dane opublikowane przez Bank Japonii wskazują na wielką determinację tej instytucji w ograniczaniu aprecjacji jena. Wynika z nich bowiem, że w maju BOJ zakupił na rynku kwotę blisko 34 mld USD, czyli większą niż przez cały pierwszy kwartał tego roku. Działania te mają na celu powstrzymanie deprecjacji JPY i stymulowanie w ten sposób eksportu.

Warto zwrócić uwagę na dane gospodarcze publikowane ostatnio w Stanach Zjednoczonych. Zarówno informacje o nastrojach konsumentów jaki i o kondycji przemysłu okazały się lep-sze od rynkowych oczekiwań. Szczególnym optymizmem napawa publikacja indeksu Chica-go PMI, który zwyżkował powyżej poziomu 50 pkt., co oznacza rozwój przemysłu w tym regionie. Inwestorzy baczną uwagę zwrócą wiec na publikacje wskaźnika ISM, który obrazuje kondycję przemysłu w całych Stanach Zjednoczonych.

Opracowano 30 maja 2003