Notowania tej pary potrafią w ciągu zaledwie jednej sesji zrobić ruch na dwa centy.
W ostatnich dniach uwaga większości uczestników rynku skupiła się na decyzji Europejskie-go Banku Centralnego w kwestii stóp procentowych. Z wcześniejszych wypowiedzi prezesa tej instytucji jasno wynikało, że zdecyduje się ona na redukcję kosztu pieniądza. Rynek ocze-kiwał redukcji o 50 pkt. bazowych, a ECB dokładnie spełniło te oczekiwania. Wim Duisen-berg zaznaczył też, że nadal istnieje przestrzeń do kolejnych redukcji stóp. Do ich cięcia za-chęca przede wszystkim brak presji inflacyjnej, oraz przeciągająca się stagnacja gospodarcza w krajach Eurolandu. Podczas konferencji prasowej szef ECB pozytywnie odnosił się do obecnych poziomów notowań euro, określając je jako odpowiednie w długim terminie. W odmiennym tonie utrzymują się jednak wypowiedzi polityków europejskich, którzy coraz częściej podkreślają trudną sytuację eksporterów z krajów strefy euro. Obniżka stóp w Euro-landzie nie zniechęciła jednak inwestorów do nabywania wspólnej waluty. Po jej ogłoszeniu -zaczęła ona zdecydowanie zyskiwać na wartości, a EUR/USD osiągnął tygodniowe maksi-mum na poziomie 1,1890.
Najbardziej gorące chwile inwestorzy przeżywali jednak pod koniec tygodnia. Po publikacji raportu z amerykańskiego rynku pracy rozpoczęły się zdecydowane zakupy USD. EUR/USD zniżkował do 1,1700. Waluta amerykańska zyskiwała na wartości dzięki lepszym niż oczeki-wano danym o liczbie miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. W maju ich liczba zmniejszyła się wprawdzie o 17 tys. ale było to mniej niż oczekiwali tego uczestnicy rynku. Oliwy do ognia dolał jeszcze Bank Japonii interweniując po raz kolejny przeciwko umacnianiu się jena. Warto odnotować, że na skutek tych interwencji Bank Japonii stał się posiadaczem rekordowo wysokich rezerw walutowych, które wynoszą blisko 550 mld USD!
Opracowano 06 czerwca 2003.